Dziennik Gazeta Prawana logo

Alitalia tonie. Premier Włoch wyklucza znacjonalizowanie przewoźnika

26 kwietnia 2017, 20:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Samolot Alitalii
Samolot Alitalii/Shutterstock
Premier Włoch Paolo Gentiloni wykluczył możliwość nacjonalizacji pogrążonych w ciężkim kryzysie finansowym linii lotniczych Alitalia. Przyszłość firmy stanęła pod znakiem zapytania, gdy pracownicy odrzucili w referendum plan naprawczy.

Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest powołanie przez rząd zarządu komisarycznego, a w dalszej perspektywie zapewne sprzedaż przewoźnika. Obecnie 49 proc. udziału w nim mają linie Etihad ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Alitalia traci dziennie około pół miliona euro. W dyskusjach we Włoszech nie wyklucza się też jej bankructwa i upadku.

Szef włoskiego rządu oświadczył, odnosząc się do sprawy możliwości ratowania linii lotniczych: . Zapewnił, że rząd - dodał.

- oznajmił premier. Przyznał, że jest zawiedziony tym, że odrzucono szansę na porozumienie między firmą a związkami zawodowymi.

Minister rozwoju gospodarczego Carlo Calenda powiedział zaś, że aby zapewnić dalsze funkcjonowanie linii lotniczych przez następnych 6 miesięcy, konieczna będzie pożyczka od państwa w wysokości 300-400 milionów euro. Minister, zapytany w wywiadzie radiowym o to, czy prawdą jest, iż Lufthansa jest zainteresowana zakupem Alitalii, odparł: Dodał, że warto sprawdzić taką opcję.

Szef resortu rozwoju ocenił, że kierownictwo firmy popełniło i to, jak dodał, . W opublikowanym w środę wywiadzie dla dziennika "La Stampa" minister transportu Graziano Delrio stwierdził, że firma . Za odrzuceniem wstępnego porozumienia w sprawie planu ratunkowego opowiedziało się 67 proc. pracowników Alitalii.

Plan uzgodniony ze związkami zawodowymi przewidywał między innymi obniżenie wynagrodzeń o 8 proc., redukcję kosztów pracy, zwolnienie 980 osób, zmniejszenie liczby dni wypoczynku ze 120 do 108 dni rocznie. Było to kompromisowe rozwiązanie, bo wcześniejszy projekt przedstawiony przez kierownictwo firmy szedł jeszcze dalej i zakładał obniżkę pensji o ok. 30 proc. i zwolnienie ponad 1 300 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj