Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe fakty w sprawie śmierci Kim Dzong Nama. Brat przywódcy Korei Północnej miał spotkać się z oficerem wywiadu USA

27 maja 2017, 11:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Korea Północna
Korea Północna/Shutterstock
Kim Dzong Nam, przyrodni brat obecnego przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una, zabity w tajemniczych okolicznościach miał przed śmiercią spotkać się z oficerem amerykańskiego wywiadu - podał japoński dziennik "Asahi Shimbun".

Do spotkania doszło w Malezji cztery dni przed domniemanym zabójstwem Kima, które miało miejsce 13 lutego na międzynarodowym lotnisku w stolicy Malezji Kuala Lumpur - napisał przed kilkoma dniami "Asahi Shimbun".

Prowadzący sprawę malezyjscy śledczy podejrzewają, że spotkanie z amerykańskim agentem mogło być przyczyną wyeliminowania Kim Dzong Nama przez władze w Pjongjangu.

Japoński dziennik podaje także, iż zamordowany dwa dni po przylocie z Makau 6 lutego udał się w tajemnicy na malezyjską wyspę Langkawi. Kim Dzong Nam od kilku lat mieszkał w Makau z rodziną przebywając na nieoficjalnym wygnaniu z Korei Płn.

Według japońskich źródeł mężczyzna, z którym spotkał się Kim na wyspie Langkawi to obywatel amerykański koreańskiego pochodzenia, który na co dzień mieszka w jednym z hoteli w Bangkoku. Do Malezji przybył tego samego dnia, co Kim Dzong Nam. Przed dwugodzinnym spotkaniem obaj zostali uwiecznieni na kamerze przemysłowej. Koreańczyk i Amerykanin mieli w przeszłości kilkukrotnie spotykać się w Malezji. Według władz Malezji mężczyzna może mieć powiązana z amerykańskim wywiadem, każda jego wizyta w tym kraju jest szczegółowo odnotowywana.

Analiza komputera Kima wskazuje, iż podłączano do niego pamięć USB, co według śledczych może być dowodem na to, że przyrodni brat obecnego przywódcy Korei Płn. dostarczał komuś informacje, których nie mógł przekazać ustnie.

Kim Dzong Nam został zamordowany na lotnisku w Kuala Lumpur 13 lutego br. Nagrania z kamer przemysłowych pokazują moment zabójstwa, które miało zostać przeprowadzone przez dwie młode dziewczyny posługujące się wietnamskim oraz indonezyjskim paszportem. Żadna z nich nie przyznaje się do winy tłumacząc, że miały brać udział w rodzaju telewizyjnego skeczu stawiającego niespodziewającą się niczego osobę w śmiesznej sytuacji. Kim miał zginąć od podania jednego z najbardziej zabójczych środków chemicznych, gazu bojowego VX. Napastniczki w ciągu ataku trwającego według nagrań 2,33 sekundy wtarły substancję w twarz i kark ofiary. Kim wkrótce później zmarł w karetce w drodze do szpitala.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj