- uważa Paweł Łuzin, rosyjski politolog i historyk. Łuzin zwrócił uwagę, na niewielki potencjał rosyjskiego Dalekiego Wschodu. - - zauważył.
Ekspert przypomniał, że większość rosyjskiego potencjału militarnego skoncentrowana jest w zachodniej części federacji. -- podkreślił.
Zdaniem Pawła Łuzina ograniczone możliwości nie wykluczają zaangażowania militarnego Rosji, kiedy sytuacja stanie się krytyczna. - - stwierdził. Politolog przekonuje, że do tego może dojść wyłącznie, jeśli reżim w Pjongjangu stanie w obliczu interwencji militarnej USA i Korei Południowej czy Chin. - - przyznał i dodał:
Politolog wykluczył także możliwość, by Rosja zastosowała metody wpływu na sytuację polityczną w Korei Północnej analogiczne do tych wykorzystanych chociażby wobec USA. - . Jego zdaniem to działanie możliwe tylko wobec otwartego, demokratycznego społeczeństwa, w którym polityka jest prowadzona w sposób publiczny, a, jak zaznaczył, "w Korei Północnej tego nie ma. Internet jest bardzo słabo rozpowszechniony. Od kogo zatem można wykradać informacje?"
Główną przyczyną ostatnich napięć na Półwyspie Koreańskim jest fakt, że władze północnokoreańskie kontynuują program jądrowy i próby rakietowe, mimo zakazujących tego rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i międzynarodowych sankcji. Pjongjang zapowiada też budowę międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM), która byłaby zdolna dosięgnąć terytorium USA i przenieść głowicę nuklearną.
Prezydent USA Donald Trump w poniedziałek po raz kolejny potępił reżim w Pjongjangu. Tym razem po tym, jak zmarł amerykański student więziony wcześniej przez ponad rok w Korei Północnej