Dziennik Gazeta Prawana logo

Schulz nie chce 2 proc. PKB na wojsko, zarzuca Merkel "niepohamowane zbrojenia"

18 sierpnia 2017, 10:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sztab Martina Schulza
Sztab Martina Schulza/PAP/EPA
Kandydat SPD na kanclerza Niemiec Martin Schulz oświadczył, że postulowane przez NATO zwiększenie wydatków na wojsko do 2 proc. PKB jest błędem; zarzucił kanclerz Angeli Merkel (CDU) politykę "niepohamowanych zbrojeń".

W udzielonym w czwartek wieczorem wywiadzie dla radia Deutschlandfunk i telewizji Phoenix Schulz ostrzegł, że realizacja forsowanego przez Merkel celu uczyniłaby z Bundeswehry największą armię Europy. - oświadczył szef SPD.

Schulz zastrzegł, że w przypadku zwycięstwa we wrześniowych wyborach parlamentarnych jest gotowy do zwiększenia nakładów na obronność, jednak jedynie o trzy do pięciu miliardów euro rocznie. Realizacja celu wyznaczonego przez NATO oznaczałaby natomiast zwiększenie budżetu na wojsko o 20 do 30 mld euro rocznie. Uważam taki system zbrojeń za błędny - podkreślił.

Niemcy wydają obecnie na wojsko ponad 36 mld euro, co stanowi 1,2 proc. PKB. Merkel zapowiedziała, że będzie dążyła do realizacji celu NATO, jakim jest zwiększenie do 2 proc. PKB budżetu na armię do 2024 roku.

Schulz ponadto zdystansował się w sposób bardziej wyraźny niż dotychczas od byłego kanclerza Gerharda Schroedera, który kandyduje na stanowisko w zarządzie rosyjskiego koncernu paliwowego Rosnieft.

- wyjaśnił kandydat SPD na kanclerza Niemiec. Schulz dodał, że jako były kanclerz Schroeder nie jest "całkowicie prywatną osobą". Wcześniej Schulz twierdził, że decyzja o pracy dla rosyjskiego koncernu jest prywatną sprawą Schroedera.

Schroeder ma zostać jednym z niezależnych dyrektorów koncernu Rosnieft. Władze spółki przewidują powiększenie zarządu z dziewięciu do jedenastu członków. Ostateczna decyzja ma zapaść na zebraniu akcjonariuszy Rosnieftu pod koniec września. Zdaniem ekspertów decyzja ta będzie tylko formalnością.

Schroeder jest obecnie przewodniczącym komisji akcjonariuszy spółki Nord Stream, która wybudowała gazociąg z Rosji do Niemiec po dnie Morza Bałtyckiego. Taką samą funkcję pełni w spółce Nord Stream 2, która ma zbudować drugą część tej magistrali gazowej.

Rosnieft jest jednym z rosyjskich przedsiębiorstw, na które Unia Europejska i USA nałożyły w 2014 roku sankcje w związku z naruszaniem przez Rosję suwerenności Ukrainy. Zdaniem ekspertów bliskie związki Schroedera z Rosnieftem, uważanym za fundament ekonomicznej władzy rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, może zaszkodzić SPD w wyborach do Bundestagu wyznaczonych na 24 września.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj