Dziennik Gazeta Prawana logo

"Economist": Zachód pomylił się w sprawie Chin. Stają się dyktaturą, a bogactwo wykorzystują w walce o hegemonię

2 marca 2018, 07:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Xi Jinping
Xi Jinping/Shutterstock
Chiny właśnie zmieniły się z państwa autokratycznego w dyktaturę, a ich niezwykłe bogactwo i strategia gospodarcza służą walce o hegemonię. Zachód pomylił się zakładając, że rynkowe reformy uczynią z Chin sojusznika - głosi okładkowy tekst tygodnika "Economist".

W niedzielę Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin ogłosił projekt nowelizacji konstytucji zakładający usunięcie zapisu zakazującego prezydentowi pełnić funkcję przez więcej niż dwie kadencje z rzędu. Oznacza to, że Xi Jinping, określany jako najsilniejszy chiński przywódca od czasów Mao Zedonga i Deng Xiaopinga, będzie mógł pozostać na tym stanowisku tak długo, jak zechce. "Economist" ocenia, że Chiny niniejszym stają się z powrotem dyktaturą, a Xi, który już jest "najpotężniejszym człowiekiem świata", będzie mógł rządzić "jako prezydent (...) prawdopodobnie przez całe życie".

Po upadku Związku Radzieckiego Zachód postanowił wciągnąć Chiny w "globalny porządek gospodarczy", zakładając, że ekonomiczna integracja z resztą świata skłoni Państwo Środka do przyjęcia wolnorynkowych reguł gry, a w miarę jak jego społeczeństwo będzie się bogacić, będzie też rósł apetyt na demokratyczne reformy. Założenie było chybione - konstatuje brytyjski dziennik, przyznając, że również jego redakcja popełniła błąd, zachęcając do czynienia takich optymistycznych założeń. "Teraz ta iluzja rozwiała się" - pisze "Economist". Xi pokierował polityką i gospodarką Chin w ten sposób, że stały się one państwem represji, zmierzającym ponadto do konfrontacji - kontynuuje tygodnik.

Podczas jesiennego XIX zjazdu partii Xi zaproponował innym państwom, i choć powiedział później, że Chiny nie chcą eksportować swego modelu politycznego, to jednak wynika z tego, że - ocenia "Economist".

Potęga Chin dowodzi ich niesłychanego sukcesu: są one największym eksporterem świata (ponad 13 proc. globalnego eksportu) i siedzibą 12 spośród 100 najcenniejszych notowanych na giełdzie firm świata - przypomina tygodnik. Teraz Chiny zamierzają wykorzystać tę ekonomiczną potęgę i gigantyczne inwestycje - jak Nowy Jedwabny Szlak - do eksportowania swych wpływów politycznych i wypychania Stanów Zjednoczonych z Azji. Według tygodnika "Chiny wykorzystują biznes jako narzędzie konfrontacji z wrogami", traktując go jako "potężne ramię państwa".

Pekin potrafi już karać zarówno firmy, jak i rządy za postępowanie, którego nie pochwala. Mercedes-Benz "został niedawno zmuszony do wygłoszenia upokarzających przeprosin za nieprzemyślane zamieszczenie on-line cytatu z Dalajlamy (XIV)", a Filipiny ukarano zawieszeniem importu bananów za kontestowanie prawa Chin do mielizny na Morzu Południowochińskim zwanej Scarborough lub Huangyan Dao - wylicza "Economist".

Ale choć wyzwanie, jakie Chiny rzucają Stanom Zjednoczonym, jest już całkiem otwarte i jawne, pod rządami prezydenta Donalda Trumpa "Ameryka nie ma ochoty lub możliwości, by im się przeciwstawić".

W tej sytuacji należy prześwietlać uważnie chińskie stowarzyszenia, fundacje, a nawet grupy studentów wysyłane na Zachód, ponieważ Chiny nie zerwały całkiem z tradycją szpiegostwa gospodarczego - rekomenduje tygodnik. Z tych samych względów należy badać szczegółowo chińskie inwestycje, zwłaszcza w sektory "wrażliwych technologii". "Rywalizacja pomiędzy panującymi a wschodzącymi supermocarstwami nie musi prowadzić do wojny. Ale żądza władzy Xi niesie ryzyko niszczycielskiej destabilizacji" - konkluduje "Economist".

W Chinach urząd prezydenta ma znaczenie drugorzędne względem sekretarza generalnego KPCh. Xi Jinping piastuje oba te stanowiska i jest jednocześnie przewodniczącym rządzącej chińską armią Centralnej Komisji Wojskowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj