Wystawa w Parlamencie Europejskim obejmuje kilkadziesiąt zdjęć autorstwa Wojciecha Kryńskiego i Chrisa Niedenthala. "Nasze fotografie mają jeden cel: pokazać, do jakiego stopnia ludzie w Polsce starają się bronić wartości, które są im bliskie" - piszą autorzy na plakacie wywieszonym na wystawie. Na ekspozycji znalazły się także transparenty z hasłami, m.in. "Barierki są tylko w głowach" oraz "Obudźcie się. Jeszcze nie jest za późno!". Na zdjęciach widać ludzi z flagami Unii Europejskiej, flagami Polski, transparentami z napisem "Konstytucja" czy transparentem przedstawiającym portret Lecha Wałęsy.

Reklama

Zdjęcia zostały zrobione na ulicach polskich miast, m.in. pod sądami, Pałacem Prezydenckim, Sejmem i Senatem. Przedstawiają protesty m.in. przeciwko zmianom w sądownictwie wprowadzanym przez PiS. Organizatorami wystawy są europosłowie PO: Róża Thun, Barbara Kudrycka oraz Michał Boni.

Wystawę otworzyła Thun. Protesty w Polsce nie są tylko formą braku zgody na łamanie zasad demokracji i łamanie zasady praworządności. (...) Te protesty są w rzeczywistości najlepszą lekcją demokracji dziś – powiedziała. Jak dodała, ta demokracja buduje wewnętrzną wolność. Dziękujemy polskiej ulicy za jej odwagę i historyczną odpowiedzialność – zaznaczyła. Podziękowała też Kryńskiemu i Niedenthalowi za zdjęcia.

Na inauguracji przemawiała też Roberta Metsola (EPL), reprezentującą komisję wolności obywatelskich PE. Jesteście na głównym froncie walki w obronie praworządności w Polsce, wytrzymując przy tym groźby i ataki. (…) Polski rząd to nie to samo co Polska i wszyscy Polacy. Polska ma dumną historię ruchów ulicznych, jak widzimy na fotografiach. Praworządność, demokracja i europejskie wartości to nie puste frazy, które nic nie znaczą. Znaczą – zwróciła się do europosłów PO.

W inauguracji ekspozycji wzięła udział unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbieta Bieńkowska (PO). Przyszłam tu, bo jestem unijnym komisarzem, ale przede wszystkim jestem Polką. (…) Powtarzam sobie: jestem Ślązaczką oraz Polką i Europejką. Te dwie kwestie idą ramię w ramię w moim przypadku. Zobaczycie wiele europejskich flag na zdjęciach. Europejskie wartości były tym, o co walczyliśmy, o czym marzyliśmy w latach 70. i 80. Teraz, gdy je mamy, mam nadzieję, że będziemy mieli je nadal, musimy o nie walczyć – powiedziała. Podziękowała też osobom, które można zobaczyć na zdjęciach.

Wystawę skrytykowała europosłanka Jadwiga Wiśniewska (PiS). Po raz kolejny sfrustrowana opozycja przenosi wewnętrzny konflikt poza granice kraju. Przykre, że dzieje się to w 100-lecie niepodległości. Polska ma takich przedstawicieli w PE, którzy za cel przyjęli sobie szkodzenie dobremu imieniu Polski. Byłam dziś w PE z grupą Polaków, którzy przyjechali odwiedzić parlament, i wszyscy byli oburzeni wystawą. Ekspozycja pokazuje zdjęcia z protestów, które wpisują się w narrację opozycji twierdzącej, że w Polsce łamana jest demokracja - powiedziała PAP w PE.

Jak dodała, wystawa jest dowodem na to, że demokracja w Polsce nie jest zagrożona. Pokazuje, że jeśli ktoś chce protestować, to może to robić. W kraju niedemokratycznym takie protesty zostałyby stłumione. Wystawę odbieram jednak jako manipulację, która ma na celu przedstawianie fałszywego obrazu o sytuacji w Polsce. Ma całkowicie polityczny podtekst, którego scenariusz nakreślił po przegranych wyborach przez PO Grzegorz Schetyna. Schetynie nie udało się wyprowadzić ludzi na ulice, nie udało się zrobić drugiego Majdanu, więc totalna opozycja realizuje wariant - zagranica. Polska nie zasługuje na to, aby jej dobre imię było szargane. Polska zasługuje na szacunek - powiedziała. Jak dodała, obecność Bieńkowskiej na otwarciu wystawy świadczy o tym, że komisarz jest "zaangażowana po stronie tych, którzy nie mają w sercu Polski".

Reklama

Po wernisażu odbyła się debata na temat sytuacji w Polsce. Wzięli w niej udział m.in. reżyser Agnieszka Holland, Paweł Kasprzak, lider grupy Obywatele RP i jeden z liderów protestów ulicznych oraz autorzy zdjęć. Poprowadziła ją europosłanka Barbara Kudrycka.