Chodzi o wpis dokonany w mediach społecznościowych 15 stycznia. Brzmiał on - jak przytoczyła europosłanka - następująco: "Róża Thun zasługuje na śmierć, ponieważ zdradza Polskę za granicą, donosi na swój własny kraj i przedstawia go w najgorszy możliwy sposób. Właśnie tak AK postępowało ze zdrajcami i wszelkiego rodzaju szumowinami". Wpis został umieszczony pod filmem ukazującym atak na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
– podkreśliła Róża Thun. Jak dodała, policja i prokuratura były już wcześniej informowane o groźbach kierowanych pod jej adresem. - – zaznaczyła.
- – powiedziała posłanka do Parlamentu Europejskiego.
- – mówiła Thun. - – dodała europosłanka.
– podkreśliła Róża Thun.
Dodała, że ona sama ciągle jest w podróży, po Krakowie chodzi piechotą, porusza się na rowerze bądź środkami komunikacji miejskiej, a na zgromadzeniach wiele osób ostrzega ją, żeby uważać. Przypomniała, że procesuje się o słowa nienawiści z red. Tomaszem Sakiewiczem i z eurodeputowanym Ryszardem Czarneckim (PiS). - - zauważyła.
Thun zapowiedziała, że choć nie jest w stanie wychwycić wszystkich przypadków hejtu, będzie to jednak nadal robić, składać zawiadomienia; zaapelowała do wszystkich, którzy dostają groźby, by nie pozostawali obojętni.
Według niej wiele "bierze się z mediów publicznych". - - podkreśliła europosłanka.
- – powiedziała Róża Thun.