Theresa May weszła na scenę tanecznym krokiem przy dźwiękach hitu ABBY "Dancing Queen".
British Prime Minister Theresa May dances to ABBA’s Dancing Queen as she gets on the stage to discuss Brexit at the Conservative party conference. 💃🏻 🇬🇧 pic.twitter.com/xyRH8zC1qZ
— Negar (@NegarMortazavi) October 4, 2018
mówiła May. Odwołując się do niepowodzenia niedawnego nieformalnego szczytu UE w Salzburgu, dodała, że "traktowała UE wyłącznie z szacunkiem i Wielka Brytania oczekuje tego samego".
Szefowa rządu broniła jednocześnie swojej wizji wyjścia z UE, tzw. planu z Chequers, i przestrzegła posłów i aktywistów podzielonej w tej sprawie Partii Konserwatywnej, aby nie dali się wciągnąć w "gonitwę za własnymi wizjami perfekcyjnego Brexitu", a zamiast tego dbali o jedność ugrupowania w kluczowych miesiącach negocjacji z UE.
przestrzegła, krytykując w ten sposób eurosceptyczne skrzydło swej partii, które domaga się zerwania negocjacji ze Wspólnotą i zastąpienia ich w przyszłości porozumieniami handlowymi z krajami trzecimi.
Jednocześnie zastrzegła, że rząd nie wyklucza zakończenia negocjacji w sprawie przyszłych relacji z UE bez osiągnięcia porozumienia.
Jak tłumaczyła, taki scenariusz byłby możliwy w szczególności w sytuacji, gdyby proponowany model przyszłych stosunków z Unią zagrażał jedności Zjednoczonego Królestwa przez nadanie specjalnego statusu prawnego Irlandii Północnej lub sprowadzał się do "wyjścia (Wielkiej Brytanii) z UE jedynie z nazwy", zmuszając rząd w Londynie do utrzymania członkostwa we wspólnym rynku i unii celnej, a także dalszego uznawania jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości UE.
zapowiedziała, oceniając jednocześnie, że "wyjście bez umowy, przywrócenie ceł i kosztownych kontroli granicznych byłoby złym wynikiem (rozmów) zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i Unii Europejskiej".
May wykluczyła zorganizowanie drugiego referendum w sprawie opuszczenia Wspólnoty, mówiąc, że taki ruch podkopałby zaufanie wyborców do brytyjskiej demokracji i zostałby odebrany jako próba pouczania ich przez niezadowolonych z ich pierwszej decyzji polityków. zapewniła.
W wystąpieniu kończącym konwencję programową Partii Konserwatywnej w Birmingham szefowa rządu zadeklarowała także zakończenie wieloletniej polityki zaciskania pasa oraz nowe inwestycje w służbę zdrowia (w tym program wczesnego wykrywania raka, który opowiedziała przedstawiając historię swojej zmarłej córki chrzestnej i ministra Jamesa Brokenshire'a, który odszedł z rządu na kilka miesięcy walcząc z chorobą) oraz mieszkalnictwo.
tłumaczyła May, podkreślając, że Partia Konserwatywna "wierzy w siłę dobrze uregulowanego wolnego rynku - największego w historii narzędzia rozwoju ludzkości".
Odwołała się przy tym do historycznych przykładów, które jej zdaniem potwierdzały instynktowne dążenie ludzi do wolności, przypominając, że zamknięte gospodarki były "obalane nie przez wpływowe elity, lecz zwykłych ludzi", i wspominając m.in. Solidarność w Stoczni Gdańskiej, aksamitną rewolucję w Czechosłowacji i upadek muru berlińskiego.
Odnosząc się do czołowych polityków torysów, wywodzących się z różnych środowisk społecznych, w tym mniejszości etnicznych i seksualnych, premier tłumaczyła, że kluczowa jest "możliwość brania przyszłości w swoje ręce".
wyliczała.
Liderka Partii Konserwatywnej wykorzystała swoje przemówienie także do skrytykowania lidera opozycyjnej Partii Pracy Jeremy'ego Corbyna, którego oskarżyła o próbę wykorzystania negocjacji w sprawie Brexitu do "realizowania interesów partyjnych, a nie interesu narodowego". Zarzuciła mu też brak zbilansowanych planów budżetowych, przychylność wobec Rosji i tolerowanie antysemityzmu w swoim ugrupowaniu.