Jeremy Hunt naraził się unijnym politykom swoim weekendowym wystąpieniem podczas konwencji rządzącej w Wielkiej Brytanii Partii Konserwatywnej.
- - mówił potencjalny kandydat na następcę premier Theresy May, krytykując twarde podejście "27" dotyczące warunków wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE. - - dodał.
Szef największej frakcji w PE, Europejskiej Partii Ludowej (EPL), Manfred Weber mówił, że takie słowa to nowa odsłona populizmu. - - mówił Weber. Jak ocenił, Brytyjczyk powinien przeprosić za swoje słowa.
Jak tłumaczył, brexit oznacza dla Wielkiej Brytanii wyjście z UE i utratę przywilejów związanych z przynależnością do Wspólnoty. Jego zdaniem największym wyzwaniem dla probrexitowych polityków takich jak Hunt czy jego poprzednik Boris Johnson jest konieczność wyjaśnienia obywatelom, co zrobili i jakie popełnili błędy. - - ocenił europoseł.
Również szef frakcji Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim (S&D) Udo Bullmann krytykował "pozbawione odpowiedzialności przywództwo w Wielkiej Brytanii".
- - ostrzegał.
Wypowiedź szefa brytyjskiej dyplomacji skrytykował również lider liberałów w PE (ALDE) Guy Verhofstadt. - - oświadczył były premier Belgii.
Premier May dystansuje się od porównania UE do ZSRR
Brytyjska premier Theresa May zdystansowała się we wtorek od słów ministra spraw zagranicznych Jeremy'ego Hunta, który pośrednio porównał Unię Europejską do Związku Radzieckiego. - - zapewniła.
Odnosząc się do słów Hunta, premier May powiedziała w środę rano w wywiadzie dla BBC, że "w ramach Unii Europejskiej siedzi przy stole z krajami, które były częścią ZSRR, a teraz są demokratyczne i mogę jasno powiedzieć, że te dwa organizmy nie są takie same".
Wcześniej wypowiedź szefa dyplomacji skrytykowali także byli dyrektorzy Foreign Office Lord Ricketts i sir Simon Fraser, którzy określili ją jako "szokująco błędną ocenę sytuacji".
Dziennik "The Times" zauważył w środę, że słowa Hunta wzbudziły również wściekłość niektórych z ministrów z rządu Theresy May, którzy prywatnie ocenili jego słowa jako szkodliwe i świadczące o tym, że przedkłada on prywatne ambicje zastąpienia jej na stanowisku premiera nad interes państwa we wrażliwych negocjacjach politycznych.
- - powiedział anonimowo gazecie jedne z członków rządu, odnosząc się do tego, że w referendum z 2016 roku Hunt opowiedział się za pozostaniem w Unii Europejskiej.
Słowa Hunta porównujące UE do ZSRR wywołały również zdenerwowanie części eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej. Jak ironizował w rozmowie z serwisem Huffington Post UK były minister ds. wyjścia z UE i jeden z najbardziej wpływowych polityków tej frakcji Steve Baker, wypowiedź Hunta jest dowodem na to, że "ludzie, którzy wcześniej opowiadali się za pozostaniem w Unii Europejskiej, próbują zdobyć sympatię zwolenników brexitu i idą o krok za daleko". - - dodał Baker.
Konwencja programowa Partii Konserwatywnej potrwa do środy i zakończy się przemówieniem premier May.