- Nie podoba nam się to, co się dzieje, i mam nadzieję, że wszystko się poprawi - powiedział Trump. Dodał, iż wie, że europejscy przywódcy mocno zaangażowali się w próby rozwiązania konfliktu ukraińsko-rosyjskiego i on zamierza pomóc w tej kwestii.

- Nikt nie jest tym zachwycony, wszyscy razem nad tym pracujemy - oświadczył amerykański prezydent.

W niedzielę dwa kutry oraz holownik marynarki wojennej Ukrainy, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane, a następnie przejęte przez rosyjskie siły specjalne. Ukraina uznała te działania za akt agresji.

Od aneksji Krymu Rosja uważa wody u wybrzeży Półwyspu Krymskiego za swoje wody terytorialne. Cieśnina Kerczeńska, w której doszło do incydentu, oddziela Morze Czarne od północnej jego części, czyli Morza Azowskiego. Po zaanektowaniu przez Rosję Krymu w 2014 r. Moskwa przejęła kontrolę nad cieśniną, a następnie zbudowała nad nią most łączący półwysep z rosyjskim terytorium.

W poniedziałek Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy zatwierdziła dekret prezydenta Petra Poroszenki o wprowadzeniu stanu wojennego. Szef państwa oświadczył przed głosowaniem, że obejmie on obszary przy granicy z Rosją oraz obwody nad Morzem Czarnym i Azowskim.