Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański niszczyciel rakietowy zawinął do portu w Odessie. "Operacja na rzecz stabilizacji w regionie"

25 lutego 2019, 11:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
USS Donald Cook
USS Donald Cook/Shutterstock
Do Odessy, na południu Ukrainy, zawinął amerykański niszczyciel rakietowy USS Donald Cook. Jest to kolejna jednostka NATO na Morzu Czarnym po zaostrzeniu się rosyjsko-ukraińskiego konfliktu o żeglugę w Cieśninie Kerczeńskiej.

Amerykański okręt wpłynął do portu w Odessie w poniedziałek rano i pozostanie tu do środy. Wcześniej uczestniczył w manewrach z turecką fregatą rakietową TCG Faith – napisała agencja Interfax-Ukraina.

USS Donald Cook wpłynął na Morze Czarne 19 lutego. Rosyjska agencja TASS przekazała wtedy, że do jego obserwacji Rosja wysłała mały okręt rakietowy Oriechowo-Zujewo i okręt zwiadowczy Iwan Churs.

Dowództwo amerykańskiej marynarki wojennej oświadczyło, że USS Donald Cook uczestniczy „w operacji na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa i stabilizacji w regionie oraz wzmocnienia gotowości bojowej i potencjału marynarki wojennej wraz z sojusznikami z NATO i partnerami w regionie”. Standardowym uzbrojeniem amerykańskiego niszczyciela jest m.in. 56 pocisków manewrujących Tomahawk.

Pod koniec listopada 2018 roku siły rosyjskie ostrzelały trzy małe okręty ukraińskie, które próbowały przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez łączącą je i kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską. Jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano; ostatnio ich areszt przedłużono do 24 kwietnia. Incydent wywołał oburzenie międzynarodowej opinii publicznej. O uwolnienie ukraińskich marynarzy zabiega UE.

Według Kijowa Rosjanie starają się przejąć kontrolę nad Morzem Azowskim i zablokować pracę ukraińskich portów w Mariupolu i Berdiańsku. Zgodnie z umowami dwustronnymi Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wewnętrzne terytoria obu państw, które mają na nim swobodę żeglugi.

Ukraińscy marynarze przetrzymywani są w aresztach w Moskwie. Rosjanie ostrzelali ich jednostki m.in. z myśliwca i śmigłowca bojowego. Ukraina uznała incydent za akt agresji. Władze Rosji zarzucają marynarzom nielegalne przekroczenie granicy państwowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj