Według informacji gazety wśród postanowień umowy znajdują się m.in. plany stworzenia zjednoczonego frontu dyplomatycznego w ramach Unii Europejskiej oraz zacieśnienia współpracy na misjach pokojowych, a także wspólnego lobbowania za stałym członkostwem Rady Bezpieczeństwa ONZ dla Niemiec. Oba kraje planują również regularnie wymieniać się dyplomatami i urzędnikami, a ministrowie mają na zasadach wzajemności brać udział w posiedzeniach rządu.

Na poziomie regionalnym traktat zakłada m.in. zacieśnienie współpracy między obszarami przygranicznymi przez stworzenie wspólnej sieci dystrybucji wody i energii oraz transportu publicznego i szpitali, które funkcjonowałyby w obu krajach. Dwa państwa planują także harmonizację regulacji biznesowych oraz koordynację polityki gospodarczej, którą nadzorować ma wspólna rada ekspertów, co ma także pomóc w naciskaniu na dalszą integrację na poziomie europejskim.

Negocjacje w sprawie treści dokumentu zostały rozpoczęte rok temu, a oficjalna ceremonia jego podpisania z udziałem liderów obu państw - niemieckiej kanclerz Angeli Merkel i francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona - zaplanowana jest na 22 stycznia w położonym w pobliżu granicy z Belgią i Holandią niemieckim Akwizgranie. Ratyfikacja przez oba parlamenty zaplanowana jest jeszcze na ten sam dzień.

"Times" podkreślił, że wybór Akwizgranu nie jest przypadkowy, bo miasto - znane po francusku jako Aix-la-Chapelle - wielokrotnie przechodziło w historii pod kontrolę obu państw i stanowi symboliczny przykład wspólnego dziedzictwa. Dziennik zastrzegł jednak, że francusko-niemieckie plany są traktowane "z podejrzliwością" przez dyplomatów z innych państw UE, którzy obawiają się, że coraz bliższa integracja Francji i Niemiec może doprowadzić do powstania potężnego sojuszu, który ignorowałby sprzeciw mniejszych krajów.

Jak dodano, plany uzyskania dla Niemiec miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ także wzbudzą prawdopodobnie frustrację w Brukseli, gdzie wielu polityków uważa, że taki status powinien zostać nadany Unii Europejskiej jako instytucji. Po planowanym wyjściu Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty, Francja będzie jedynym krajem UE o statusie stałego członka w tym organie ONZ.

Jednocześnie zaznaczono, że proponowany traktat będzie musiał się zmierzyć ze sprzeciwem ze strony prawicowych i lewicowych partii, w tym m.in. Alternatywy dla Niemiec (AfD) i Zjednoczenia Narodowego we Francji, które ostrzegły - odpowiednio - przed "erozją narodowej suwerenności" i ryzykiem "dyktatu" ze strony Niemiec.