- Jeśli będzie trzeba rozpocząć nową inicjatywę (w Parlamencie Europejskim), to oczywiście pierwszym miejscem, gdzie będziemy prowadzić rozmowy, będzie Polska - powiedział Orban.

Dodał, że w niedzielę będzie w Polsce, gdzie wraz z premierem Mateuszem Morawieckim weźmie udział w uroczystości związanej z członkostwem w NATO, a 15 marca na Węgry przyjeżdża polski premier, który w imieniu polskiego narodu pozdrowi Węgrów i wygłosi przemówienie na obchodach węgierskiego święta narodowego.

Orban ocenił, że jego partia ma wiele możliwości. - Fidesz zdecyduje, czy pozostanie w EPL, czy też będzie poza tą grupą. Codziennie rozmawiam z wieloma osobami. (...) Wczoraj i przedwczoraj rozmawiałem z (szefem Komisji Europejskiej) Jean-Claude’em Junckerem, potem z panem (Manfredem) Weberem (szefem grupy EPL w PE), ważnymi byłymi premierami i głowami państw, także z urzędującymi premierami, a więc trwają duże rozmowy. Z Weberem jeszcze będę rozmawiać - powiedział premier Węgier.

Według niego decydującym elementem w tych rozmach jest to, że Węgrzy uważają, iż chrześcijańska kultura jest wartością i nie ma żadnego powodu, by się z niej wycofywać. Dodał, że Węgry nie chcą stać się krajem mieszanym, nie chcą migracji, a biologiczną przyszłość kraju zdołają zapewnić polityką rodzinną.

- Jakkolwiek ułoży się przyszłość, nie do wyobrażenia jest jakikolwiek kompromis w kwestii obrony kultury chrześcijańskiej i migracji, o wszystkim innym możemy rozmawiać - zauważył Orban.

Szef EPL w PE nie wykluczył we wtorek, że zgromadzenie polityczne tego ugrupowania podejmie 20 marca decyzję o wykluczeniu Fideszu Orbana z tej międzynarodowej partii. Weber postawił Fideszowi następujące warunki: usunięcie wszystkich plakatów rządowych, w których Juncker i amerykański finansista George Soros są oskarżani o działania na rzecz sprowadzenia do Europy milionów imigrantów; uznanie, że kampania ta zaszkodziła wielu ugrupowaniom, a także wyjaśnienie sytuacji założonego przez Sorosa Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU), który zapowiedział przeniesienie do Wiednia większości swoich kursów, ponieważ władze Węgier nie podpisały z nim odpowiedniego porozumienia.

Minister kierujący kancelarią premiera Gergely Gulyas zapowiedział w czwartek, że krytykowane plakaty zostaną w przyszłym tygodniu zastąpione nowymi, dotyczącymi programu wsparcia rodzin. Pytany o drugi warunek Webera, czyli przeprosiny, odparł: "Rozmawiamy z przywódcami Europejskiej Partii Ludowej". Dodał, że w ciągu ostatniego tygodnia doszło do zbliżenia stanowisk.

Zaznaczył, że partię Fidesz więcej łączy z EPL niż dzieli. Powiedział też, że Fidesz chce startować w wyborach do PE jako członek tej grupy, ale nawet gdyby nim nie był, nie zaszkodziłoby to jego popularności.