Buteflika "poinformował Radę Konstytucyjną o zakończeniu pełnienia swego mandatu prezydenta Republiki począwszy od dzisiaj" - poinformowała również telewizja państwowa.

Reklama

82-letni prezydent, który w 2013 roku doznał udaru i nie wrócił do zdrowia, ustąpił po tym, gdy szef sztabu armii algierskiej i jednocześnie wiceminister obrony gen. Ahmed Gaed Salah zażądał we wtorek natychmiastowego wszczęcia procedur konstytucyjnych w celu odwołania Butefliki ze stanowiska. Dowódcą sił zbrojnych i jednocześnie ministrem obrony w tym kraju jest prezydent.

W oświadczeniu wydanym po spotkaniu najwyższych rangą wojskowych armii algierskiej, w tym dowódców sił lądowych, morskich, powietrznych, obrony przeciwlotniczej i komendantów okręgów wojskowych, Gaed Salah podkreślił, że "nie ma więcej czasu do stracenia z uwagi na trwające od tygodni masowe protesty uliczne". Protestujący nie tylko domagali się odejścia Butefliki ze względu na stan zdrowia, ale też zarzucali mu korupcję, nepotyzm i fatalne zarządzanie gospodarką.

Gdy prezydent zapowiedział w lutym, że zamierza ubiegać się o piątą kadencję w planowanych początkowo na kwiecień wyborach prezydenckich, w kraju wybuchły masowe protesty. W marcu Buteflika wycofał się z ubiegania o kolejną kadencję, lecz jednocześnie przesunął datę wyborów prezydenckich "do czasu zasadniczego zreformowania algierskiego systemu konstytucyjnego". W ten sposób przedłużył także swoje sprawowanie urzędu. Jego rezygnacja z ubiegania się o reelekcję nie uspokoiła społeczeństwa; wciąż trwały protesty.

Zgodnie z algierską konstytucją po ustąpieniu prezydenta głową państwa tymczasowo zostanie przewodniczący Rady Narodów, czyli wyższej izby parlamentu. Jest nim 77-letni Abdelkader Bensalah, który będzie miał 90 dni na przeprowadzenie wyborów prezydenckich.

Reklama