Po przejściu nad Koreą Południową tajfunu Nari wciąż nie odnaleziono 20 osób. Prawdopodobnie nie żyją. Pewne jest, że w wyniku potężnych powodzi życie straciło 13 osób - donosi agencja informacyjna Yonhap. Po koszmarze weekendu, w poniedziałek rano wiatr ucichł i zaczęło się wielkie sprzątanie.
Najbardziej dotknięty przez tajfun rejon Korei to wyspa Jeju (Czeju) i południowa prowincja Jeolla. Tam właśnie zebrał swoje krwawe żniwo. Kolejne ofiary mogą być
ukryte pod gruzami ponad 200 zawalonych lub zmytych do morza budynków. Pod wodą są dziesiątki tysięcy hektarów pól uprawnych.
Tajfun Nari, po koreańsku "lilja", odciął od prądu ponad 60 tys. osób. Po tym jak zawieszono 162 loty, na lotniskach utkwiło ponad dwadzieścia tysięcy osób.
Tajfun Nari, po koreańsku "lilja", odciął od prądu ponad 60 tys. osób. Po tym jak zawieszono 162 loty, na lotniskach utkwiło ponad dwadzieścia tysięcy osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|