Mieszkańcy finansowej stolicy Chin - Szanghaju - z coraz większym strachem patrzą w niebo. Do miasta zbliża się potężny tajfun Wipha, który może uderzyć w metropolię w ciągu najbliższych 24 godzin. Z Szanghaju ewakuowano już 200 tysięcy ludzi.
Na szczęście ewakuacja poszła sprawnie. Była konieczna, bo według meteorologów, Wipha może być najbardziej niszczycielskim kataklizmem, jaki kiedykolwiek dotknął Szanghaju.
Już teraz tajfun szaleje z prędkością około 300 kilometrów na godzinę. W nocy znajdował się w okolicach Tajwanu. Żywioł zabił na tej wyspie jedną osobę. Na wyspie zamknięto szkoły, banki, biura, giełdę i sklepy. Zawieszono ruch powietrzny - odwołano loty do Japonii i Korei Południowej.
Mieszkańcy Szanghaju, do których docierają informacje z Tajwanu, zabijają deskami okna i drzwi. Całe miasto szykuje się na nadejście niszczycielskiego żywiołu. Tajfun Wipha może uderzyć w Szanghaj w ciągu najbliższej doby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl