Dziennik Gazeta Prawana logo

Marokański kierowca zamordował w Niemczech autostopowiczkę. Ruszył proces

23 lipca 2019, 12:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brat i rodzice Sophii Loesche
Brat i rodzice Sophii Loesche/PAP/EPA
W bawarskim Bayreuth rozpoczął się we wtorek proces marokańskiego kierowcy ciężarówki, który rok temu zamordował 28-letnią studentkę Sophię Loesche. Oskarżony przyznaje się do winy. Proces ma ustalić okoliczności, w jakich doszło do mordu.

W czerwcu 2018 roku sprawą Sophii żyły całe Niemcy. 28-letnia studentka germanistyki uniwersytetu w Lipsku miała podróżować autostopem do domu w Amberg - około 70 km na wschód od Norymbergi. Już pierwszego dnia ślad po niej jednak zaginął.

Prowadzone przez tydzień poszukiwania, którym towarzyszyły dramatyczne apele rodziny i przyjaciół Sophii, zakończyły się 21 czerwca w Hiszpanii. W Kraju Basków na jednej ze stacji benzynowych znaleziono zwęglone ciało kobiety. Sekcja zwłok wykazała, że została zamordowana "tępym narzędziem" około siedmiu dni wcześniej.

Wkrótce został zatrzymany 41-letni Marokańczyk, kierowca ciężarówki, który za paliwo zapłacił kartą Sophii. Tylko dzięki temu hiszpańska żandarmeria (Guardia Civil) trafiła na jego ślad i zdołała go ująć, zanim urodzony w 1977 roku Budżemaa L. przeprawił się przez Cieśninę Gibraltarską i zniknął w Maroku.

Mężczyzna przyznał się do morderstwa i zeznał, że doszło do niego w wyniku kłótni z autostopowiczką, którą wziął "na pokład" na stacji benzynowej koło miejscowości Schkeuditz w Saksonii. Pokonał z jej zwłokami ponad 1800 kilometrów po autostradach w Niemczech, Francji i Hiszpanii.

Sophia Loesche działała w organizacjach wspierających migrantów. Pracowała jako wolontariuszka w obozach dla uchodźców na greckiej wyspie Lesbos. Po morderstwie transparenty z podobizną studentki pojawiały się na antyimigranckich demonstracjach organizowanych m.in. przez ugrupowanie Alternatywa dla Niemiec (AfD), które domaga się zaostrzenia polityki migracyjnej.

Rodzice i brat studentki występują w procesie jako oskarżyciele posiłkowi. "Oczekujemy, że prawda ujrzy światło dzienne. Jako rodzina chcemy ją znać, chociażby była okrutna" - powiedział we wtorek brat ofiary Andreas Loesche.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj