Dziennik Gazeta Prawana logo

Fala przemocy wobec kobiet we Francji. Feministki ostro krytykują rząd

3 września 2019, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
przemoc
przemoc/Shutterstock
We wtorek w Paryżu rozpoczęła się debata społeczna na temat przemocy wobec kobiet, zorganizowana przez Marlene Schiappa, sekretarz stanu ds. równouprawnienia płci i walki z dyskryminacją. Debata potrwa do 25 listopada i ma na celu zahamowanie rosnącej liczby zabójstw kobiet.

Od początku roku we Francji zginęło ich z rąk swoich partnerów ponad 100.

W dyskusji biorą udział przedstawiciele władz i administracji państwowej, a także organizacje pozarządowe, prawnicy, funkcjonariusze mundurowi, czy rodziny ofiar.

Debatę otworzył francuski premier Edouard Philippe, który ogłosił pierwsze decyzje władz, ukierunkowane na zwalczenie przemocy wobec kobiet. Rząd zobowiązał się m.in. do stworzenia dodatkowych 100 miejsc natychmiastowego zakwaterowania w schroniskach dla kobiet, zakładania mężczyznom elektronicznych bransolet w momencie złożenia na nich skargi, czy wyczulenia policji na przemoc domową.

Organizacje biorące udział w debacie zapowiadają, że jej celem jest podjęcie kroków, które uniemożliwią morderstwa kobiet przez ich partnerów.

Władze wyrażają nadzieję, że podczas rozmów uda się ustalić szczegółowy plan postępowania, który zawierałby zarówno sposób prewencji i opieki nad ofiarami, jak i odpowiednie kary dla zabójców kobiet.

Część stowarzyszeń jest jednak sceptyczna. Organizacje feministyczne nie przyjęły zaproszenia do udziału w debacie, nazywając ją "zasłoną dymną". Niektóre z nich nie zostały nawet zaproszone.

Jedną z osób zaangażowanych w dyskusję jest mecenas Sophie Soubiran, która zajmuje się kwestiami obrony kobiet przed przemocą. We wtorkowych wystąpieniach radiowych i telewizyjnych, komentujących rozpoczęcie debaty, podkreśliła, że rząd ma historyczną możliwość rozwiązania problemu i przeznaczenia na ten cel odpowiednich środków.

Jej zdaniem francuskie władze powinny przekazać na realizację planów 1 mld EUR. Premier Philippe nie chciał komentować kwestii budżetu, jednak zaznaczył, że najważniejsze jest doprecyzowanie działań na każdym etapie. Zasugerował także, że środki potrzebne na ten cel mogą być wyższe niż 1 mld EUR.

Aktywistka feministyczna i aktorka Eva Darlan podważyła sens debat podczas rozmowy w radiu Europe1, mówiąc, że "władze doskonale wiedzą, co należy zrobić", oraz że "istnieją ustawy i paragrafy – wystarczy ich przestrzegać i słuchać organizacji pozarządowych".

Stowarzyszenia zarzucają policji, że nie traktuje poważnie skarg maltretowanych kobiet. Według działaczy często nie są one klasyfikowane jako oskarżenia, a oświadczenia.

Organizacje feministyczne podkreślają, że rząd obiecywał już stworzenie dodatkowych miejsc w schroniskach dla kobiet, których realizacja miała nastąpić latem i nie wywiązał się z dawanych obietnic. Nie zakupiono również odpowiedniej liczby elektronicznych bransolet, a te, które są w użyciu, nie są należycie kontrolowane – uważają aktywistki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj