Dziennik Gazeta Prawana logo

Impeachment Trumpa. "Skarga sygnalisty nie może pozbawić prezydenta prawa do poufnych rozmów"

3 października 2019, 11:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
Donald Trump/PAP
W pośpiechu, by doprowadzić do impeachmentu Donalda Trumpa, Kongres łamie konstytucyjne normy, pozwalając, by skarga jednego sygnalisty de facto pozbawiła prezydenta USA możliwości prowadzenia poufnych rozmów z zagranicznymi przywódcami - pisze "WSJ".

"Czy zaledwie oskarżenie sygnalisty zatrudnionego w służbach wywiadowczych może stać się ważniejsze od prezydenckiego prawa do przywileju wykonawczego (ang. executive privilege)?" - pyta "Wall Street Journal" w czwartkowym komentarzu redakcyjnym.

"Wydaje się, że tak właśnie myślą Demokracji i prasa, rozkoszujący się ostatnimi doniesieniami o rozmowach Donalda Trumpa z zagranicznymi przywódcami. Najpierw była rozmowa (Trumpa) z prezydentem Ukrainy, później (...) przeciek z rozmowy Trumpa z premierem Australii Scottem Morrisonem. Teraz Demokraci domagają się wglądu w zapisy innych jego rozmów telefonicznych z innymi przywódcami" - podkreśla dziennik.

Trump i jego administracja są oskarżani o próby zatuszowania skandalu, choć Biały Dom opublikował zapis rozmowy prezydenta z Wołodymyrem Zełenskim i skargę sygnalisty - zauważa "WSJ", pisząc o "lekceważeniu dla zasady podziału władzy".

Jako przykład takiej postawy przywołuje niedawne przesłuchanie p.o. szefa amerykańskiego wywiadu Josepha Maguire'a przez szefa komisji wywiadu w Izbie Reprezentantów, Demokratę Adama Schiffa. "Maguire, cieszący się nieposzlakowaną opinią, po otrzymaniu skargi sygnalisty w ramach pełnionych obowiązków zachował się odpowiedzialnie, zwracając się o opinię prawną, czy skarga ta podlega przywilejowi wykonawczemu. (Jednak) Schiff skrytykował go za to, że w ogóle wstrzymał się z przekazaniem dokumentu Kongresowi" - podkreśla gazeta.

Wniosek z ostatnich wydarzeń jest taki - pisze "WSJ" - że za każdym razem, gdy ktoś w aparacie państwowym złoży skargę na prezydenta, Kongres ma prawo zażądać jej przekazania i upublicznienia. "To znaczy, że żaden zagraniczny przywódca nie może oczekiwać, że cokolwiek, co powie Trumpowi lub kolejnemu prezydentowi (USA), pozostanie poufne" - ocenia "WSJ".

Nowojorski dziennik pisze o "ironii płynącej z faktu, że w pośpiechu, by doprowadzić do impeachmentu Trumpa za jego prawdziwe czy zmyślone naruszenia norm politycznych, jego przeciwnicy swobodnie sami je naruszają". "W pośpiechu, by odsunąć Trumpa od władzy, wszystkie chwyty są dozwolone" - konkluduje "Wall Street Journal".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj