Dziennik Gazeta Prawana logo

Ambasador Turcji: Nie atakujemy Kurdów. Operacja ma na celu zabezpieczenie granic

11 października 2019, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tureccy żołnierze w Syrii
Tureccy żołnierze w Syrii/PAP/EPA
Turecka operacja w północnej Syrii przebiega w zgodności z naszym prawem do samoobrony - oświadczył w piątek w Warszawie na spotkaniu z dziennikarzami ambasador Turcji w Polsce, Tahsin Tunc Ugdul.

Jak zaznaczył dyplomata, rozpoczęta w środę w północnej Syrii operacja Źródło Pokoju ma, a Turcja poinformowała o niej , w tym NATO, UE, członków Rady Bezpieczeństwa, syryjskich przedstawicieli w Stambule. Dyplomata przekazał, że poprzednie operacje - Tarcza Eufratu w 2017 r. i Gałązka Oliwna w 2018 r. - pozwoliły na powrót do kraju 360 tys. Syryjczyków. - podkreślił.

- wskazał. Jak poinformował, ponad 360 tys. Kurdów, którzy opuścili Syrię w ucieczce przed , schroniło się w Turcji. Ok. 3,5 mln arabskich uchodźców z Syrii przebywa w Turcji - dodał. Do tej pory Turcja wydała na pomoc uchodźcom ok. 40 mld USD; ok. 10 proc. tej sumy to pomoc ze strony UE, inne organizacje międzynarodowe i kraje - poinformował dyplomata.

Ambasador oświadczył, że głównym celem operacji jest zabezpieczenie granic i zapewnił, że Turcja jest świadoma zagrożenia związanego z Państwem Islamskim w północnej Syrii i nie pozwoli na oswobodzenie żadnych z uwięzionych członków tej organizacji. Zapowiedział, że Turcja nie ma w planach , a utworzenie strefy bezpieczeństwa na północy Syrii ma pozwolić na "bezpieczny i dobrowolny powrót" przesiedlonych Syryjczyków.

- oświadczył ambasador. Ani Turcja, ani Europa, nie mogą tolerować kolejnego masowego napływu uchodźców, który mógłby być skutkiem końcowym- dodał.

Tymczasem Rami Abdel Rahman, szef Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, przekazał, że w wyniku tureckiej ofensywy zginęło dotąd 10 cywilów i co najmniej 32 bojowników SDF (arabsko-kurdyjski sojusz Syryjskie Siły Demokratyczne), a także 34 wspieranych przez Turcję syryjskich rebeliantów. Associated Press podaje zaś, że po stronie tureckiej zginęło co najmniej sześciu cywilów, w tym czwórka dzieci.

Według oenzetowskiego Światowego Programu Żywnościowego swoje domy w związku z ofensywą opuściło ponad 70 tys. ludzi w miastach Ras al-Ajn i Tel Abjad. Organizacja Lekarze bez Granic podała w piątek, że jedyny publiczny szpital w północno-wschodniej Syrii, w Tel Abjad, został zamknięty, ponieważ większość członków personelu uciekła w ciągu ostatnich 24 godzin przed bombardowaniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj