Pomysłodawcą inicjatywy basenu tylko dla muzułmanów jest 38-letni Abdullah Zeran, urodzony we Frankfurcie syn tureckich gastarbeiterów. Pracuje on jako dozorca i jest jednocześnie właścicielem manufaktury mydła.

- Kobiety i mężczyźni powinni pływać osobno. Lekcje pływania na basenach miejskich, oferowane kilka razy w tygodniu, w określonych godzinach wyłącznie dla kobiet, nie wystarczą. Muzułmanki powinny móc korzystać z pływalni, na której nie ma wyznawczyń innych religii - przekonuje Zeran w jednym z wywiadów. Dodaje też, że postulowane przez niego rozwiązanie jest regułą obowiązującą w głównych nurtach islamu sunnickiego.

Zeran chciałby, by "jego" basen miał od 1 tys. do 3 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Oprócz pływalni dla dorosłych znalazłby się tam też brodzik dla dzieci, łaźnia, pomieszczenia masażu, restauracja oraz sala modlitw.

Co prawda projekt budynku jeszcze nie istnieje, ale jego pomysłodawca wylicza, że parcela na inwestycję kosztowałaby około 3 mln euro, a budowa pływalni około 100 mln euro. Abdullah Zeran chce przyciągnąć inwestorów oraz zdobyć część środków za pośrednictwem kampanii crowdfundingowej.

"Chcemy zbudować basen prowadzony zgodnie z zasadami islamu, na którym są szanowane wartości religijne. Najważniejsze będzie oddzielenie czasu pływania dla kobiet i mężczyzn. Trend ten widać już na wielu publicznych basenach. Niestety tylko przez 2-3 godziny. Uważamy, że wiele muzułmańskich kobiet, głównie ze środowisk migracyjnych, nie umie pływać. Ponadto wiele kobiet nie chce przebywać na basenie z mężczyznami. Dodatkowo rośnie liczba muzułmanów, którzy chcą chodzić na basen tylko dla mężczyzn, ze względu na interpretację przepisów islamskich" - czytamy w opisie projektu na jednej z platform, na której można zabiegać o finansowanie społecznościowe.

Pomysł Zerana nie podoba się ani przedstawicielom liberalnych muzułmanów, ani lokalnym politykom w Hesji.

- Segregacja płciowa również nie miała żadnego znaczenia dla Mahometa. Jeśli chodzi o pływanie, nie ma uniwersalnych zasad dla muzułmanów. Każdy muzułmanin powinien mieć swobodę decydowania, czy i jak chce demonstrować swoją tożsamość religijną - mówiła w rozmowie z dziennikiem "Die Welt" wiceszefowa Związku Liberalno-Islamskiego (LIB) Frederike Gueler.

Socjaldemokratyczny deputowany do landtagu Hesji Turguta Yueksel, który sam urodził się w Turcji i zajmuje się w polityką integracyjną, nie zostawia na pomyśle basenu "tylko dla muzułmanów" suchej nitki. - Pan Zeran swoją propozycją dzieli społeczeństwo, polaryzując i szkodząc integracji - mówi. Zdaniem polityka SPD wszyscy ludzie mieszkający w Niemczech powinni zaakceptować "demokratyczne wartości i normy", do których należy też równość mężczyzn i kobiet.

Sprawca całej kontrowersji odnosi się do krytyki z pobłażliwością. - Przecież to tylko basen. To nie ma znaczenia. Jedni z nas chodzą w piątki do meczetu, inni w soboty do synagogi, a jeszcze inni w niedziele do kościoła. A mimo to wiele nas łączy - przekonuje i nie ukrywa, że tak naprawdę odkrył niszę w rynku. - Nie ma oferty pływalni dla ortodoksyjnych muzułmanów. Byłby to pierwszy tego rodzaju basen - chwali się. Ujawnia, że rozmawiał z przedstawicielami kilku stowarzyszeń religijnych i byliby oni skłonni dowozić swoich członków na pływalnię z miejscowości odległych nawet o 90 kilometrów od Frankfurtu.