Nie zdecydował jednak, czy należy uchylić w całości prawo regulujące to ubezpieczenie zdrowotne.
Tzw. indywidualny mandat wymaga, aby Amerykanie mieli ubezpieczenie zdrowotne, a firmy zapewniały je swoim pracownikom. Zmuszenie do tego dużej liczby osób jest kluczem do przystępności ubezpieczeń.
- - stwierdził sąd.
Kluczowym pytaniem w sprawie było, czy "indywidualny mandat" z wprowadzonej za prezydentury Baracka Obamy ustawy Affordable Care Act (ACA), wymagający od większości Amerykanów wykupienia ubezpieczenia zdrowotnego lub uiszczenia kary, stał się niekonstytucyjny, gdy Kongres obniżył wielkość przewidzianej kary do zera w ramach ustawy podatkowej uchwalonej w 2017 roku.
W 2018 roku sędzia sądu w Teksasie Reed O'Connor wypowiedział się w swym orzeczeniu przeciwko legalności tzw. indywidualnego mandatu, ale stwierdził, że jest on "nierozerwalnie związany" z pozostałymi przepisami ACA.
W środę sąd apelacyjny w Nowym Orleanie nie odpowiedział na pytanie, czy można "mandat indywidualny" oddzielić od całego ubezpieczenia. Przekazał sprawę na powrót do rozpatrzenia teksaskiemu sądowi.
- – orzekł nowoorleański sąd.
Decyzja pozostawiła losy Obamacare, flagowego projektu Obamy, w stanie zawieszenia.
Prokurator generalny Kalifornii Xavier Becerra, który kierował działaniami 21 stanów USA, opowiadającymi się za zachowaniem ACA, zapowiedział złożenie apelacji do Sądu Najwyższego. - – wskazał Becerra.
Trump jest zdecydowanym przeciwnikiem Obamacare i w przeszłości nazwał ją m.in. "niekonstytucyjną katastrofą".
Dziennik "New York Times" zwraca uwagę, że Trump nazwał środowe orzeczenie sądu apelacyjnego "wielką wygraną wszystkich Amerykanów". Gazeta twierdzi przy tym, że nie zmieni to systemu opieki zdrowotnej w USA.