Dr hab. Marek Cichocki z Collegium Civitas odpowiadał, że Europa Środkowa musi walczyć o to, żeby zostać włączona w proces zmian funkcjonowania UE i nie dać zepchnąć się na peryferia Wspólnoty.

Reklama

Polska jest beneficjentem członkostwa w UE, ale jak spojrzymy na przepływy finansowe między naszym regionem a "starymi" państwami UE, te są one asymetryczne. Europa Środkowa w ramach ogólnych przepływów dostaje dajmy na to jeden, a "stare" państwa członkowskie - w tym przede wszystkim Niemcy - dostają jako zwrot 3 razy tyle. Pytanie, czy zmiany pod wpływem koronawirusa powiększą te dysproporcje, czy kraje dogadają się, aby one zmalały – ocenił w TOK FM dyrektor programowy w Centrum Europejskim Natolin.

Gość TOK FM podkreślał, że za kilka dni swoją propozycję na UE po kryzysie przedstawi Komisja Europejska. 18 czerwca ma się odbyć szczyt europejski w sprawie planu antykryzysowego. Dlatego, Polska , która uważa się za lidera regionu, powinna wychodzić z własnymi propozycjami.

– Trzeba zacząć formułować swoje postulaty w konkretne pomysły. Nie można z tym czekać. Druga ważna rzecz, dotyczy całej klasy politycznej w Polsce. Mianowicie, trzeba zacząć rozmawiać z obywatelami o tym, że idą takie zmiany, bo to będzie dotyczyć bardzo wielu z nas. Zmieni się struktura korzyści z członkostwa w UE i może się zdarzyć tak, że Polska nie będzie już największym beneficjentem, tylko będzie wpłacać do wspólnej puli więcej, niż dostaje. Trzeba wyjaśniać Polakom, jak się przygotować do takich zmian i co one będą oznaczać dla życia naszych obywateli – apelował ekspert.

Merkel i Macron ogłaszają plan pomocy dla Europy

Prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel ogłosili na wspólnej wideokonferencji „inicjatywę wsparcia dla Europy” w obliczu pandemii Covid-19. Wartości funduszu naprawczego przywódcy określili na 500 mld euro.

Inicjatywa francusko-niemiecka została ogłoszona na kilka dni przed szczytem Unii Europejskiej dotyczącym planu wsparcia antykryzysowego dla Europy. Jej szczegóły nie są jeszcze znane, jednak będzie koncentrować się na zdrowiu, ożywieniu gospodarczym, transformacji ekologicznej i cyfrowej oraz suwerenności przemysłowej Europy.

Macron i Merkel przed konferencją rozmawiali dwie godziny o "wspólnych wyzwaniach stojących przed Europą” – jak poinformował Pałac Elizejski.

Musimy podjąć kolosalny wysiłek, aby wyjść z kryzysu, (…) a Francja i Niemcy są gotowe do podjęcia wspólnych działań – zaznaczyła Merkel.

Unia Europejska pożyczy zatem tę kwotę na rynkach – zapowiedział Macron. Wszystkie kraje członkowskie spłacą te pożyczki, stosując zasadę solidarności – dodał francuski prezydent.

Paryż i Berlin proponują, by fundusz naprawczy, będący obecnie przedmiotem dyskusji w Brukseli, "otrzymał 500 mld euro w wydatkach budżetowych UE dla najbardziej dotkniętych sektorów i regionów na podstawie programów budżetowych UE i szanując europejskie priorytety" – jak zapisano we wspólnej deklaracji opublikowanej po rozmowach obojga liderów.

Przywódcy podkreślili również konieczność przenoszenia produkcji farmaceutycznej do Europy. Prezydent Macron zauważył, że "przed kryzysem nie istniała wspólna polityka zdrowotna w Europie”. Mówił o konieczności koordynacji zapasów maseczek i testów, zakupu leków i szczepionek, wspólnymi planami zapobiegania epidemiom, wspólnymi metodami identyfikowania zagrożeń.

Francusko-niemiecka inicjatywa wsparcia pokryzysowego nie została jeszcze zatwierdzona przez 27 krajów UE.