Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja grozi... przez pomyłkę

22 lutego 2008, 10:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Groźby wyssane z palca? Rosyjska agencja Interfax prostuje wypowiedź przedstawiciela Rosji przy NATO. Dmitrij Rogozin miał grozić Sojuszowi i Unii Europejskiej użyciem siły w związku ze sprawą Kosowa. A tymczasem okazało się, że Rosjanin niczego takiego nie powiedział. Przeciwnie - zapewniał, że wojny między NATO a Rosją nie będzie.

Rosja, która ostro sprzeciwia się oderwaniu Kosowa od Serbii, przy każdej okazji manifestuje swój sprzeciw wobec niepodległości Prisztiny. Wyglądało na to, że teraz sięgnęła po groźby.

O wymachiwanie szablą posądzono Dmitrija Rogozina, przedstawiciela Rosji przy NATO. Tego samego, który groził nam rakietami w związku z planami ustawienia na naszym terytorium amerykańskich instalacji antyrakietowych.

Tym razem Rogozin miał ostrzegać NATO i Unię Europejską. Bruksela chce wysłać do Kosowa misję policyjno-prawniczą, która ma zastąpić stacjonujące tam siły ONZ. W czasie telekonferencji Rogozin - wedle pierwszej wersji informacji - zagroził, że Rosja może użyć siły, jeśli Sojusz lub Bruksela rzucą ONZ wyzwanie w sprawie Kosowa.

Ale teraz okazuje się, że mówił coś innego. Zapewniał, że wojny między NATO a Moskwą nie będzie, choć Rosja jest daleka od uznania niezależności Kosowa.

Nie oznacza to, że nie było aluzji do wojny. Jak podaje RMF, Rogozin podkreślał, że w przyszłości prawo międzynarodowe zastąpi brutalna siła wojskowa. I dodał, że jeśli tak się stanie, Rosja podporządkuje się takim regułom gry.

Skorzystał także z okazji, by skrytykować plany ustawienia w Polsce i w Czechach amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Stwierdził, że Rosję jeszcze bardziej od sytuacji w Serbii niepokoi stawiana przy jej granicach obca machina wojenna.

Tymczasem w nocy w Serbii było bardzo gorąco. W Belgradzie 300 tysięcy Serbów demonstrowało swoje niezadowolenie z oderwania się Kosowa. Podpalono ambasadę amerykańską. Pojawiły się głosy, że za demonstracjami stoją Rosjanie, którzy ostro sprzeciwiają się odłączeniu się zamieszkiwanej przez Albańczyków prowincji od Serbii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj