Jak podał Welt, Mueller jest jednym z najważniejszych zwolenników legalizacji marihuany w Niemczech. Sędzia zwrócił się do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, by odniósł się do niekonstytucyjnego – jego zdaniem – zakazu używania konopi indyjskich.
59-letni Mueller jest sędzią w Bernau, znanym z surowych wyroków w sprawach młodocianych przestępców i prawicowych radykałów. Drugi tor jego działań to polityka antynarkotykowa – angażuje się w nią od dwóch dekad, przekonując, że tolerancja i edukacja są skuteczniejsze od straszenia.
We wrześniu 2019 r. Mueller zawiesił dwa postępowania, w których dwóch mężczyzn miało odpowiedzieć za posiadanie niewielkich ilości konopi indyjskich. Mueller oświadczył wtedy, że Federalny Trybunał Konstytucyjny powinien zrewidować podejście niemieckiego prawa karnego odnośnie posiadania i zażywania marihuany.
Sprawą tą niemiecki Trybunał Konstytucyjny zajmował się poprzednio w 2002 r. Jednak sędzia Mueller uważa, że przez te dwie dekady wiele zmieniło się na arenie międzynarodowej, pojawiło się wiele nowych badań z zakresu medycyny, wiedzy z zakresu leczenia uzależnień itp.
– przekonuje sędzia Mueller.
Porównuje też nielegalną marihuanę i legalny alkohol. - twierdzi.
Ostatnie orzeczenie w sprawie zakazu używania konopi indyjskich w Niemczech pochodzi z 1994 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał wówczas, że konopi indyjskich nie można utożsamiać z alkoholem, ponieważ "konopie indyjskie nie są europejskim narkotykiem kulturowym”. Z tym również nie zgadza się sędzia Mueller, twierdząc że „przecież marihuana to konopie", które "zawsze były obecne na niemieckich polach, tak jak chmiel”.
stwierdził sędzia.
– dodał Mueller.