Łukaszenka porównał też marsze kobiet w Mińsku do działań faszystów, którzy "chowali się za kobietami i dziećmi”.
– powiedział Łukaszenka.
Przyznał jednak, że doszło do przesadnych reakcji. – oznajmił. I dodał: .
Odnosząc się do faktu, że w protestach na Białorusi bierze udział wiele kobiet, Łukaszenka ocenił, że "mężczyźni zaczęli się chować za kobietami”. – oznajmił.
Wspomniał, że niektórzy mówią o konieczności przeniesienia kompetencji między organami władzy i przyznał, że jest to potrzebne. Jego zdaniem wiele kompetencji prezydenta należałoby przekazać gubernatorom, parlamentowi, a może nawet zmienić strukturę władz, np. mianując sędziów obwodowych.
– zaznaczył, podkreślając, że prezydent powinien mieć kontrolę nad sytuacją w kraju oraz poszczególnymi gałęziami władzy.
Według niego opozycja powinna być ustrukturyzowana i mieć postać partii. W jego ocenie, obecnie w kraju "opozycji nie ma”, a partie istnieją "tylko na papierze”.
Zaznaczył, że jest gotów do dialogu z narodem "24 godziny na dobę” – z kolektywami pracowniczymi, związkami zawodowymi, zrzeszeniami – i to na „dowolne tematy”. – powiedział.