Dziennik Gazeta Prawana logo

Dworczyk odpowiada na słowa Waszczykowskiego w DGP: Dorabianie historii [WIDEO]

9 września 2020, 21:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Michał Dworczyk
<p>Szef KPRM Michał Dworczyk</p>/PAP Archiwalny
Dorabianie historii do kwestii przyjęcia nowego ambasadora Niemiec Arndta Freytaga von Loringhovena nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – podkreślił w środę szef KPRM Michał Dworczyk, komentując słowa b. szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego w tej sprawie. Waszczykowski mówił bowiem w rozmowie z DGP o "szantażu" Niemiec.

Dworczyk w Polsat News pytany był o słowa Waszczykowskiego, byłego szefa MSZ, a obecnie europosła PiS, które padły w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" i dotyczyły przyznania tzw. agrément nowemu ambasadorowi Niemiec w Polsce. - powiedział był szef MSZ.

Szef KPRM zapytany, czy w sprawie nowego ambasadora Berlin zaszantażował premiera Mateusza Morawieckiego, podkreślił, że "to jest oczywiście nieprawda". – powiedział minister. Jego zdaniem Waszczykowski w Warszawie "bywa" i najwyraźniej  Zapytany, dlaczego zwlekano ze zgodą na ambasadora, Dworczyk odparł:

Dopytywany, czy temat nowego ambasadora pojawił się w rozmowie premiera Mateusza Morawieckiego z kanclerz Niemiec Angelą Merkel pod koniec sierpnia, szef KPRM podkreślił, że była ona poświęcona niemal wyłącznie sprawie Białorusi.  – powiedział Dworczyk. Metoda szantażu w polityce zagranicznej - jak dodał - jest rzadko stosowana, bo też zwykle jest nieskuteczna.

Arndt Freytag von Loringhoven to wieloletni urzędnik i dyplomata, w latach 2014-2016 ambasador Niemiec w Republice Czeskiej. W latach 2007-2010 był wiceszefem niemieckiego wywiadu zagranicznego (BND), a od 2016 r. pierwszym w historii szefem wywiadu NATO.

Część mediów w ostatnich tygodniach przypominała wielokrotnie historię ojca von Loringhovena – oficera Wehrmachtu, który pod koniec II wojny światowej służył w bunkrze Adolfa Hitlera. Pytany o te doniesienia medialne wiceszef MSZ Marcin Przydacz podkreślał, że decyzja dotycząca rozpatrzenia wniosku o udzielenie zgody na przyjęcie nowego ambasadora należy wyłącznie do państwa przyjmującego. Trwającą wówczas od kilkunastu tygodni procedurę zgody na przyjęcie ambasadora krytycznie oceniał były szef dyplomacji Jacek Czaputowicz, który ustąpił ze stanowiska pod koniec sierpnia.

Ostatecznie zgoda została udzielona na początku ubiegłego tygodnia. W poniedziałek, 31 sierpnia wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk poinformował PAP, że strona polska ostatecznie zdecydowała o wyrażeniu zgody na przyjęcie von Loringhovena.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj