Broniły granic Grecji przed komunistami w czasie zimnej wojny. Teraz bronią lasów przed strażakami. Pola minowe na północy Grecji bardzo utrudniają strażakom gaszenie pożarów. Zamiast zwalczać ogień na ziemi, muszą gasić go z powietrza.
Granica Grecji z Albanią jest pełna min. Oba państwa skutecznie okopały się przed ewentualną inwazją. Enwer Hodża budował schrony i bunkry. Grecja postawiła na miny. Teraz są sporym problemem dla greckich strażaków.
Ogień na granicy pojawił się w piątek. Miny, które miały bronić Grecji przed inwazją z Albanii nie zatrzymały pożarów. Zaczęły się za granicą, a potem silne wiatry przeniosły je do Grecji. Strażacy są zmuszeni do gaszenia ognia z powietrza. Wchodzą do lasu, tylko kiedy są pewni, że nie ma tam min.
W ostatnich trzech dniach w Grecji zanotowano 250 pożarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl