Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie nowej serii sankcji w odpowiedzi na brutalność władz i będą one dotyczyć osób, ale także instytucji, szefów przedsiębiorstw i firm - powiedział na konferencji prasowej po spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych.

Reklama

Jak dodał, wielu ministrów spraw zagranicznych UE postulowało taki krok na spotkaniu w czwartek.

Ministrowie spraw zagranicznych państw UE podczas wideokonferencji dali zielone światło dla prac nad trzecią listą sankcji wobec przedstawicieli władz Białorusi za przemoc wobec protestujących.

Na obecnym etapie nie ma listy nazwisk i firm. Prace nad nią będą toczyły się na posiedzeniach grup roboczych.

Z informacji PAP wynika, że nowa lista sankcyjna zostanie przyjęta najwcześniej w grudniu.

Prace nad nowymi retorsjami przyspieszyły w UE informacje o pobiciu 31-letniego Ramana Bandarenki, który zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

W piątek Unia Europejska potępiła doprowadzenie do śmierci Bandarenki. Jak napisał w oświadczeniu rzecznik szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella, 12 listopada Bandarenka zmarł po kilkugodzinnej operacji w szpitalu w Mińsku z powodu poważnych obrażeń "spowodowanych według doniesień brutalnością ubranych po cywilnemu policjantów". Dodał, że Unia Europejska składa najgłębsze kondolencje rodzinie i bliskim Bandarenki.

UE solidaryzuje się ze wszystkimi Białorusinami, którzy ucierpieli i nadal cierpią z rąk białoruskich władz w następstwie sfałszowanych wyborów prezydenckich z 9 sierpnia. UE nadal zdecydowanie potępia przemoc, jaką władze Białorusi stosują wobec pokojowych demonstrantów, osób zaangażowanych w ruch prodemokratyczny, niezależnych mediów, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i zwykłych obywateli Białorusi - podkreślił rzecznik.

Do śmiertelnego w skutkach pobicia doszło w Mińsku, gdzie zamaskowani mężczyźni zaczęli zdejmować wywieszone biało-czerwono-białe flagi, używane przez środowiska opozycyjne. Kiedy Bandarenka coś do nich powiedział, został mocno popchnięty przez jednego z nich, a następnie pobity przez dwóch mężczyzn. Został zawieziony na komisariat, skąd karetka pogotowia zabrała go do szpitala. Mimo operacji jego stan się nie poprawił i Bandarenka zmarł.

6 listopada weszła w życie druga lista unijnych sankcji wobec przedstawicieli władz Białorusi, w tym Alaksandra Łukaszenki, za sfałszowanie wyborów prezydenckich i przemoc wobec protestujących. Nowa lista obejmuje 15 przedstawicieli władz białoruskich. Osoby te są objęte zakazem wjazdu do UE i zamrożeniem aktywów.

Oprócz Łukaszenki na liście znaleźli się m.in. jego syn Wiktar, który jest doradcą prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego i członkiem Rady Bezpieczeństwa, szef sztabu prezydenckiej administracji Ihar Sierhiajenka, szef KGB Iwan Tertel, dowódca jednostki ALFA Siarhiej Zubkow, przewodniczący Sądu Konstytucyjnego Piotr Mikłaszewicz oraz przedstawiciele różnych resortów.

Sankcje to odpowiedź UE na dalsze tłumienie pokojowych protestów na Białorusi i brak odpowiedzi ze strony władz w Mińsku na propozycję dialogu.

Na przyjętej przez UE pierwszej liście objętych sankcjami przedstawicieli władz Białorusi odpowiedzialnych za fałszowanie wyborów i represje wobec protestujących znaleźli się m.in. szefowa Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Lidzija Jarmoszyna, jej zastępca oraz 10 innych członków tej instytucji, a także szef MSW Juryj Karajeu i jego zastępcy oraz dowódcy jednostek specjalnych, w tym OMON-u. W sumie wykaz zawiera 40 nazwisk.

Na Białorusi od wyborów prezydenckich 9 sierpnia trwają protesty, których uczestnicy domagają się ustąpienia Łukaszenki.

Reklama