Podczas wtorkowej prezentacji kluczowych członków przyszłego gabinetu Joe Bidena, kandydat na szefa dyplomacji Anthony Blinken przytoczył historię swojego ojczyma, pochodzącego z Białegostoku prawnika Samuela Pisara, który jako jedyny ze swojej szkoły przyżył Holokaust, wyzwolony przez amerykańskich żołnierzy w Bawarii. Według Frieda, który zna Blinkena od ponad ćwierćwiecza, jest to historia, którą dyplomata opowiada przy niemal każdej okazji. Ale też nie jest jedynym jego związkiem z Polską.
- wspomina były ambasador, a obecnie ekspert Atlantic Council. dodaje.
Polska i sprawa praworządności i niezależności mediów
Według rozmówcy PAP, perspektywa ta sprawia, że Blinken "podziela niepokój wobec widocznego odwrotu kierunku, w którym zmierza Polska".
- twierdzi były ambasador. Jak zauważa, przyszły szef dyplomacji jednocześnie ma świadomość zbieżności poglądów i interesów w sprawach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Chodzi m.in. o stosunek wobec Rosji, sytuację na Białorusi i Ukrainie, poglądy na bezpieczeństwo energetyczne czy Inicjatywę Trójmorza.
- przewiduje dyplomata.
Anthony Blinken to od wielu lat jeden z najbliższych współpracowników Bidena, postrzegany jako jego "prawa ręka" w dziedzinie dyplomacji. Podczas administracji Obamy był doradcą wiceprezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego i był m.in. jedną z głównych osób kształtującą politykę USA wobec Rosji po jej inwazji na Ukrainę.