Szczepionki przekazano do czterech szpitali w Pradze i trzech w Brnie. Tam właśnie prowadzone są szczepienia pierwszej fazy.

Reklama

Przed rozpoczęciem kampanii dobrowolnych, darmowych szczepień Andrej Babisz powiedział, że szczepionka jest nadzieją na powrót do normalności. Premier poinformował także, że po zwiększeniu zamówienia w firmach Pfizer i BioNTech Republika Czeska otrzyma łącznie osiem milionów dawek szczepionki. W ocenie premiera kampania szczepień potrwa dziewięć miesięcy.

Minister zdrowia Jan Blatny oświadczył, że spodziewa się, iż do końca roku do Czech trafi około 20 mln dawek.

Następną osobą po premierze Babiszu, jaką zaszczepiono w szpitalu wojskowym w Pradze, była urodzona w 1925 r. na Wołyniu Emilia Rzepikova, która uczestniczyła w II wojnie światowej jako żołnierz I Czechosłowackiego Korpusu Armijnego.

Nowe zaostrzone przepisy

W Szpitalu Uniwersyteckim w Brnie w niedzielę przed południem (o godz. 10) został zaszczepiony minister zdrowia Jan Blatny, który przed objęciem funkcji ministerialnych pracował w tej placówce.

W pierwszym dniu szczepień w Czechach zaczęły także obowiązywać nowe zaostrzone przepisy związane z epidemią. O ich wprowadzeniu zdecydował rząd w środę w odpowiedzi na pogarszającą się sytuację zdrowotną.

Większość sklepów i wszystkie zakłady usługowe muszą pozostać zamknięte. W galeriach nie działają m.in. sklepy z elektroniką, zabawkarskie i odzieżowe. Dopuszcza się natomiast sprzedaż produktów spożywczych i drogeryjnych, lekarstw oraz okularów. Otwarte są stacje benzynowe, sklepy zoologiczne, można też sprzedawać gazety i wyroby tytoniowe. Działają pralnie, warsztaty samochodowe, sklepy żelazne oraz kwiaciarnie.

Od niedzieli ponownie zamknięte są ośrodki narciarskie, a w godzinach od 21 do 5 rano następnego dnia obowiązuje zakaz wychodzenia z domów.