W niedzielę w kilku kolejnych krajach, w tym w Polsce, rozpoczęły się szczepienia preparatem opracowanym przez konsorcjum Pfizer-BionTech.
Prof. Gut za pozytywne uznał, że szczepionka szybko dotarła, a szczepienia zostały szybko uruchomione. – powiedział.
Uczony dodał, że te dwie szczepionki "wydają się najbezpieczniejsze - zawierają najmniej składników – są to tylko informacje dla komórki, co ma robić, żeby stworzyć właściwy antygen". – wyjaśnił.
Połowa dostała placebo, połowa szczepionkę
Odnosząc się do badań poprzedzających akcję szczepień Gut zwrócił uwagę, że "analizę robi się według procedury, a nie według czasu". – powiedział.
Podkreślił, że "skuteczność przekroczyła oczekiwania". Przypomniał, że amerykańska Agencja Żywności i Leków zapowiadała dopuszczenie szczepionki przy skuteczności 50 procent, a w przypadku szczepionki Pfizer-BioNTech uzyskano ponad 90-procentową skuteczność.
Za ważne, Gut uznał, by nadal przestrzegać obostrzeń, zanim szczepionka stanie się powszechna, ponieważ gdyby upowszechniła się postawa "hulaj dusza, mamy już szczepionkę, wtedy rzeczywiście możemy pobić rekordy zachorowań". Wirusolog, który wcześniej mówił, że zmiany w przebiegu epidemii będzie można zaobserwować w okolicach czerwca, podkreślił, że "na razie to jest kropla w morzu".