Holandia w niewystarczającym stopniu realizuje europejskie przepisy dotyczące walki z rasizmem, ksenofobią i negowaniem Holokaustu.

Reklama

Wezwanie do usunięcia uchybień

Komisja Europejska formalnie ogłosiła w czwartek, że występuje z "wezwaniem do usunięcia uchybień" do Holandii, Grecji i Litwy, ponieważ "ich przepisy krajowe nie przystosowują w pełni lub prawidłowo unijnych przepisów, dotyczących zwalczania rasizmu i ksenofobii za pomocą środków prawnokarnych" – podały służby prasowe KE.

Zdaniem Komisji holenderski system prawny nadal nie ściga pewnych form nawoływania do nienawiści, o których mowa w decyzji ramowej, a mianowicie publicznego aprobowania, negowania lub rażącej trywializacji zbrodni międzynarodowych i Holokaustu.

Holandia, Grecja i Litwa mają teraz dwa miesiące na zastosowanie niezbędnych środków w celu usunięcie niedociągnięć stwierdzonych przez Komisję.

"Jeżeli tego nie zrobią, Komisja może zdecydować o podjęciu kolejnego kroku w postępowaniu w sprawie uchybienia zobowiązaniom przez państwo członkowskie, przesyłając uzasadnioną opinię" – czytamy w komunikacie prasowym.

Negacjonizm problemem w Holandii?

Jak wynika z badań rządowego biura ds. planowania społecznego i kulturowego, ponad jedna czwarta (27 proc.) mieszkańców Holandii doświadcza dyskryminacji. Ponadto stosunkowo często wiąże się to z przemocą, groźbami, a nawet molestowaniem seksualnym.

Holenderska filia organizacji Amnesty International (AI) wskazuje, że grupy negujące Holokaust działają aktywnie w Holandii, "negują one m.in. stosowanie komór gazowych w eksterminacji Żydów". Negacjonizm jest zabroniony w Holandii na podstawie wyroku Sądu Najwyższego z 1997 r.