Dziennik Gazeta Prawana logo

Black Lives Matter pozwało Trumpa. Jest WYROK

22 czerwca 2021, 17:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
<p>Donald Trump</p>/Shutterstock
Sąd federalny w USA odrzucił w poniedziałek pozew ruchu Black Lives Matter i innych organizacji przeciwko m.in. byłemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi za brutalne rozpędzenie demonstracji pod Białym Domem latem 2020 r.

Aktywiści twierdzą, że tłum został przepędzony, by Trump mógł pozować do zdjęcia pod kościołem.

Zarzuty niepoparte dowodami?

Jak pisze we wtorek "Washington Post", sędzia Dabney Friedrich z Waszyngtonu stwierdziła w wydanej decyzji, że zarzuty ruchu BLM oraz liberalnej organizacji Amerykańskiej Unia Swobód Obywatelskich (ACLU) - były "zbyt spekulatywne" i niepoparte definitywnymi dowodami.

Według tych organizacji demonstrację rozproszono z użyciem pałek i gazu pieprzowego na placu Lafayette'a pod Białym Domem, by zrobić miejsce dla ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa, który pozował do zdjęcia z Biblią przed pobliskim kościołem św. Jana.

Sąd uznał również, że niektórych pozwanych - w tym ówczesnego prokuratora generalnego Williama Barra - przed pozwami cywilnymi chronił immunitet. Sędzia odrzuciła też wniosek o zmuszenie władz do zmiany polityki w sprawie użycia siły wobec protestujących. Jednocześnie pozwoliła na dalsze dochodzenie roszczeń wobec policji przez protestujących poszkodowanych w trakcie rozpędzania demonstracji.

Niezadowolenie z wyroku

Przedstawiciel ACLU Scott Michelman wyraził niezadowolenie z wyroku.

"Zgodnie z decyzją (sądu) plac Lafayette'a jest teraz strefą wolną od konstytucji" - napisał działacz w oświadczeniu. "Dzisiejsza decyzja w praktyce daje władzom federalnym zielone światło przeciwko demonstrantom, jeśli przedstawiciele tych władz stwierdzą, że chronią w ten sposób bezpieczeństwo narodowe. (...) To praktycznie stawia federalnych przedstawicieli ponad prawem" - dodał.

W ubiegłym tygodniu inspektor generalny ministerstwa ds. zasobów wewnętrznych ocenił w raporcie, że oddziały policyjne wysłane do oczyszczenia Parku Lafayette'a z demonstrantów postępowały według wcześniejszych planów i ich działania nie miały związku z chęcią prezydenta, by publicznie wystąpić pod kościołem św. Jana.

Incydent ten był jednym z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń podczas ubiegłorocznej fali protestów po śmierci czarnoskórego George'a Floyda w Minneapolis w maju 2020 r. 46-letni Floyd został zabity przez policjanta Dereka Chauvina w trakcie aresztowania pod zarzutem użycia w sklepie fałszywego 20-dolarowego banknotu. Śmierć Floyda rozpętała falę demonstracji i oskarżeń wobec policji o przemoc.

Po wypędzeniu demonstrantów latem 2020 roku z Parku Lafayette'a i późniejszej próbie obalenia pomnika b. prezydenta Andrew Jacksona, teren ten został później zamknięty dla publiczności na prawie rok.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj