Dziennik Gazeta Prawana logo

Ojciec Breivika: Nie chcę, żeby mój syn wyszedł z więzienia

18 stycznia 2022, 21:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anders Behring Breivik
<p>Anders Behring Breivik</p>/PAP/EPA
Anders Behring Breivik 22 lipca 2011 r. pozbawił życia 77 osób w Oslo i na wyspie Utoya. Większość ofiar stanowiły dzieci i młodzież. Teraz morderca chce przedterminowego warunkowego zwolnienia z więzienia. Jego ojciec mówi niemieckiemu dziennikowi "Bild": "Nie chcę, żeby wyszedł".

"Bild" odwiedził w Norwegii ojca zamachowca. "W małym miasteczku, około 40 minut jazdy samochodem od Oslo, leży śnieg. (...) Jens Breivik mieszka w żółtym domu ze żwirowym podjazdem. Na dzwonku do drzwi nie ma jego nazwiska" - relacjonuje gazeta.

Szczupły siwy mężczyzna nie chce pokazywać twarzy do kamery. Zbyt wiele się wydarzyło. Minęło wiele lat, odkąd były dyplomata wypowiadał się w międzynarodowych mediach o swoim synu.

Ojciec Breivika nie chce, by jego syn wyszedł z więzienia

- mówi 86-latek, który był w wielu krajach jako przedstawiciel rządu Królestwa Norwegii. - wyznaje mężczyzna. I dalej: . Następnie "formuje palce w pistolet i celuje nimi we własną skroń" - opisuje "Bild".

Co Jens Breivik sądzi o tym, że jego 42-letni syn chce wyjść z więzienia?  - wyjaśnia. . Od wielu lat nie ma kontaktu ze swoim dzieckiem, mówi: .

Anders Breivik, który "obecnie nazywa się Fjotolf Hansen, od czasu wydania wyroku przebywa w więzieniu w Skien w skrzydle o zaostrzonym rygorze. Masowy morderca nie ma kontaktu z innymi więźniami. Nawet strażnicy są regularnie zmieniani, ponieważ psychologowie obawiali się, że więzień Breivik może mieć na nich wpływ, jeśli będzie miał z nimi zbyt bliski kontakt. 42-latek mieszka samotnie w trzech celach - z telewizorem, konsolą do gier, komputerem (bez Internetu), sprzętem fitness. W 2015 roku rozpoczął tam studia licencjackie (politologia na Uniwersytecie w Oslo)".

Breivik twierdzi jednak, że naruszane są jego prawa człowieka. Już w 2012 roku skarżył się na to w liście, a w 2016 roku nawet pozwał państwo do sądu. Domagał się m.in. Internetu i kontaktu z innymi więźniami. Jego pozew przez kilka lat zajmował sądy. Jednak po kilku apelacjach nic się nie zmieniło w jego warunkach więziennych. W 2018 r. odrzucono również sprawę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Prokuratora, służba więzienna oraz psychiatra sprzeciwiają się warunkowemu zwolnieniu mordercy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj