- powiedział Biden podczas przemówienia w Białym Domu na temat bieżącej sytuacji wokół Ukrainy.
- dodał.
Amerykański prezydent zaznaczył jednocześnie, że jego administracja od tygodni jest zaangażowana w "nieustającą dyplomację", zaś w sobotę podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem Putinem, że jest gotowy na dalsze rozmowy w celu "osiągnięcia pisemnego porozumienia między Rosją, Stanami Zjednoczonymi i narodami Europy, by odpowiedzieć na uzasadnione obawy dotyczące bezpieczeństwa".
Propozycje
Biden podkreślił, że USA wyszły z konkretnymi propozycjami "ustanawiającymi środowisko bezpieczeństwa w Europie", w tym dotyczącymi kontroli zbrojeń, transparentności wojskowej i stabilności strategicznej. Zastrzegł jednak, że nie poświęci fundamentalnych zasad, takich jak prawo narodów do suwerenności, integralności terytorialnej, czy do wyboru własnej ścieżki i sojuszy. Biden zauważył, że zarówno sam Putin, jak i inni oficjele Rosji wyrazili wolę dalszych rozmów.
Prezydent USA jednocześnie przestrzegł Rosję, że dalsza agresja przeciwko Ukrainie skończy się dla Moskwy "samookaleczeniem", ze względu na "ogromny" ludzki koszt, jak i sankcje przeciwko instytucjom finansowym i ważnym gałęziom przemysłu, kontrole eksportu kluczowych technologii, a także gazociągowi Nord Stream 2. Biden przekonał, że środki te są gotowe do uruchomienia, choć przyznał, że mogą odbić się np. na wyższych kosztach energii dla Amerykanów.
Dozbrajanie Ukrainy i wschodnią flanka NATO
Zapewnił też, że w przypadku ataku USA zintensyfikują dozbrajanie Ukrainy i wzmocnią wschodnią flankę NATO.
- powiedział Biden, zwracając uwagę że już teraz w reakcji na koncentrację wojsk rosyjskich wysłał dodatkowe siły USA do państw wschodniej flanki NATO, podobnie jak zrobiły to inne państwa.
Prezydent zapowiedział też, że USA odpowie także, jeśli Rosja zaatakuje amerykańskich obywateli na Ukrainie, a także jeśli Moskwa przeprowadzi "asymetryczny atak" przeciwko USA lub ich sojusznikom. Wcześniej Biały Dom zapowiedział, że jest gotowy do pomocy Ukrainie w związku z wtorkowym atakiem przeciwko stronom rządowym oraz bankom.
W swoim przemówieniu Biden zwrócił się też bezpośrednio do Rosjan, zaprzeczając twierdzeniom rosyjskich władz i mediów.
Jeśli Rosja zdecyduje się na dalszą agresję
- mówił Biden.
- apelował prezydent.
Przywódca stwierdził, że jeśli mimo to Rosja zdecyduje się na dalszą agresję, będzie to wojna z jej własnego wyboru, "bez powodu ani uzasadnienia".
- zapewnił Biden.