Szef Sojuszu Północnoatlantyckiego ocenił w wywiadzie dla TVP Info, że Rosja "chce cofnąć czas". - dodał Jens Stoltenberg.
W jego ocenie, świadczy o tym opublikowany w grudniu zeszłego roku przez rosyjski MSZ projekt "traktatu pomiędzy Federacją Rosyjską i Stanami Zjednoczonymi o gwarancjach bezpieczeństwa". - przypomniał sekretarze generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zwrócił uwagę, że gdyby takie porozumienie weszło w życie, ani Ukraina, ani też np. Finlandia czy Szwecja nie mogłyby przystąpić do Paktu.
"Rosja chciałaby sprawować kontrolę"
- podkreślił Stoltenberg.
Szef NATO zwrócił uwagę, że Rosja "mocno zainwestowała" w nowoczesne siły, które wykorzystuje do zastraszania sąsiadów. - wskazał polityk.
Obecnie - jak dodał - siły te znów zagrażają Ukrainie, dlatego NATO nie ma innego wyboru, jak zareagować w sposób obronny - poprzez częściowe zwiększenie obecności sił na wschodniej flance, poprzez zwiększenie gotowości tych sił oraz inwestowanie w obronność, w zdolności zapewniające utrzymanie wiarygodnych zdolności odstraszania.
Stoltenberg: Obecność wojskowa Rosji od Morza Barentsa do Morza Bałtyckiego
Stoltenberg zwrócił uwagę na rosnącą obecność wojskową Rosji - od Morza Barentsa do Morza Bałtyckiego, Obwodu Kaliningradzkiego i Morza Czarnego, a także coraz większe zacieśnienie współpracy pomiędzy Rosją a Białorusią, w tym także wysoki stopień integracji sił zbrojnych obu państw. - ocenił Stoltenberg.
Szef NATO: Polsce zapewniamy stuprocentowe gwarancje bezpieczeństwa
Dlatego - jak podkreślił - NATO okazuje wsparcie Ukrainie, którą uważa za "wysoce cenionego partnera".- wskazał polityk.
Przypomniał, że NATO ma grupy uderzeniowe w państwach bałtyckich i w Polsce. - zaznaczył Stoltenberg.