Dziennik Gazeta Prawana logo

Były prezydent Brazylii zmierzy się z Bolsonaro w wyborach

8 maja 2022, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Luiz Inacio Lula da Silva
<p>Luiz Inacio Lula da Silva</p>/PAP/EPA
Lewicowy eksprezydent Brazylii Inacio Lula da Silva oficjalnie ogłosił w sobotę swoją kandydaturę w październikowych wyborach prezydenckich, w których zmierzy się z urzędującym szefem państwa, radykalnie prawicowym Jairem Bolsonaro.

76-letni lider Partii Pracujących pochodzący z najuboższej części Brazylii – Nordeste (Północnego Wschodu), który rządził Brazylią w latach 2003-2010, przeszedł do historii ponad 200-milionowego kraju m.in. jako twórca słynnego brazylijskiego programu wychodzenia z bezdomności i wprowadzenia niewielkich „stypendiów rodzinnych” dla najbiedniejszych. Wypłacano je m.in. kobietom, aby pomóc im w założeniu "minibiznesów rodzinnych".

Lewicowego Lulę wesprze prawicowy polityk

Tym razem Lula, lider brazylijskiej Partii Pracujących, będzie miał wsparcie polityczne wpływowego polityka brazylijskiej prawicy, swego dawnego adwersarza, eks-gubernatora Sao Paulo, stolicy finansowej kraju, 69-letniego Geraldo Alckmina. Na sobotniej konwencji wyborczej lewicowego eksprezydenta liberalny polityk zaprezentował swą kandydaturę na wiceprezydenta kraju - zastępcę Luli.

W tym sojuszu – według większości brazylijskich komentatorów – Lula widzi szansę na zachowanie swej wciąż wysokiej, ale malejącej przewagi sondażowej nad urzędującym prezydentem, Jairem Bolsonaro. Miało by to nastąpić dzięki pozyskaniu głosów centroprawicowych wyborców rozczarowanych m.in. nieskuteczną polityką socjalną rządu Bolsonaro.

Oto najnowsze sondaże

W opinii komentatorów najbardziej wpływowego brazylijskiego dziennika opozycyjnego „Folha de Sao Paulo”, strategia utrzymywania dobrych stosunków z Moskwą nie uchroniła Brazylii przed dotkliwymi skutkami gospodarczymi rosyjskiej agresji w Ukrainie, jakie odczuwa wiele krajów Ameryki Południowej m.in. w postaci często dramatycznych socjalnych konsekwencji gwałtownego wzrostu cen na rynkach światowych.

Na pięć miesięcy przed październikowymi wyborami prezydenckimi Lula, oczyszczony wcześniej przez Sąd Najwyższy z zarzutów korupcyjnych po 580 dniach spędzonych w więzieniu, ma obecnie 44 – procentowe poparcie. Tymczasem Bolsonaro, który powoli odzyskuje zaufanie swoich wahających się zwolenników może liczyć - wg. ostatnich sondaży - na 31 procent głosów brazylijskich wyborców.

Według hiszpańskiej agencji EFE, na korzyść urzędującego prezydenta podziałała ostatnio m.in. cała seria potknięć Luli. „Szczególnie – pisze EFE - naraził się tradycyjnie konserwatywnemu elektoratowi, o który powinien obecnie walczyć z Bolsonaro, jeśli chce z nim wygrać; Lula wypowiadając się w gronie przyjaznych mu słuchaczy bronił otwarcie dostępu do aborcji i w rezultacie musiał za to przepraszać wyborców”. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj