VASSILIS MONASTIRIOTIS*: Skala może nie, bo mimo wszystko te wystąpienia nie są bardzo liczne. Ale zaskoczyła mnie brutalność młodzieży. Okazało się, że problemy gospodarcze kraju i
zabójstwo nastolatka są dobrym pretekstem by wywołać zwykłe rozróby połączone z podpalaniem samochodów i wybijaniem sklepowych witryn.
To logiczne, że każdy chce ugrać coś dla siebie, od tego jest opozycja by krytykować rząd. Tym bardziej, że ma ku temu powody - sytuacja gospodarcza jest zła, a reformy dyskusyjne. Teraz
doszła sprawa zabitego nastolatka. Ale przecież strajki robotników były planowane przez związki zawodowe już od miesięcy.
Chyba tak. Ale myślę, że i tak największym przegranym ostatnich zajść będą greckie instytucje państwowe. Ponad dwie dekady zajęło nam przecież odbudowywanie wizerunku policji i państwa
po latach dyktatury (tzw. czarnych pułkowników 1967-74 - red.). Teraz zaufanie społeczeństwa znów spadnie
, grecki ekonomista, wykładowca London School of Economics