DGP: Tuż przed rozpoczęciem czeskiego przewodnictwa w Radzie UE Ukraina otrzymała status kandydata. Trudno było przełamać opór niektórych państw Unii? Źródła DGP mówią, że do końca wahali się Duńczycy, Holendrzy i Szwedzi.
Jan Lipavský: Droga z Kijowa do Europy jest długa i niełatwo ją pokonać. Zarówno w sensie dosłownym, jak i politycznym. Ale ostatecznie wszystkie państwa zgodziły się na przyznanie Ukrainie statusu kandydata. Taka jest polityczna rzeczywistość, którą trzeba uszanować. Wszyscy rozumiemy, że członkostwo Ukrainy w UE nie nastąpi jutro ani pojutrze. To długi proces, który wymaga podjęcia wielu wysiłków. Pod koniec sierpnia organizujemy w Pradze konferencję dla Ukrainy, podczas której przedyskutujemy, co jako UE możemy dla niej zrobić. Gdy wojna się skończy, kraj musi zostać odbudowany i przebudowany. Ukraińscy obywatele dokonali cywilizacyjnego wyboru, by Ukraina była państwem europejskim, a nie gubernią totalitarnej Rosji Władimira Putina. Są silnie zmotywowani, wiedzą, o co walczą. Zadaniem Czech jest pomoc Ukrainie na tej drodze.
Kiedy mogą zostać rozpoczęte negocjacje akcesyjne? Termin „do końca waszej prezydencji” jest pewnie zbyt optymistyczny.
Nie wiem, jaki kalendarz jest realistyczny, ale od strony politycznej musimy do tego dążyć.
Ukraina także ma do odrobienia pracę domową. Które ze stawianych przez UE warunków uważa pan za najważniejsze?
Wszystkie muszą zostać spełnione. Od Ukrainy zależy, kiedy to się stanie.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.