Pytany podczas konferencji prasowej, czy w obliczu bezprecedensowych chińskich ćwiczeń wokół Tajwanu resort obrony zmienił swoją ocenę, Kahl odpowiedział przecząco.
Co jest celem Chin?
Jak dodał, celem Pekinu jest obecnie "stworzenie nowego status quo za pomocą taktyki salami" oraz zmuszenie Tajwanu i społeczności międzynarodowej do uznania chińskiej dominacji na wodach wokół wyspy i w Cieśninie Tajwańskiej.
- powiedział.
Rakiety nad Tajwanem
Kahl dodał, że choć nie ma jeszcze kompletnych danych, to początkowe informacje wskazują, że chińskie manewry wojskowe, w tym wystrzelenie rakiet nad Tajwanem i wokół niego, nie zakłóciły radykalnie handlu i sytuacji gospodarczej.
"Pekin próbował stworzyć kryzys"
- dodał. Podkreślił jednocześnie, że Tajwan jest jednym z najważniejszych gospodarczo miejsc na Ziemi, m.in. z uwagi na to, że produkuje się tam ponad 70 proc. półprzewodników na świecie.
W lipcu dyrektor CIA Bill Burns stwierdził, że "nie należy nie doceniać" determinacji prezydenta Chin Xi Jinpinga, by podporządkować sobie Tajwan. Dodał, że ryzyko użycia siły przez Chiny w tym celu będzie rosło wraz z kolejnymi latami obecnej dekady.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński