- pisze portal CNN.
Według tej stacji doktryna sprawdziła się w praktyce w czasie rozpoczętej w lutym inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę.
Koncepcja jest planem działania dla mniejszych krajów europejskich na wypadek ataku ze strony większego agresora. Proponuje innowacyjne i niekonwencjonalne podejście do prowadzenia wojny, a w przypadku Ukrainy nie tylko wytycza działania ukraińskich sił zbrojnych, ale również zakłada udział cywilów w przed Rosją.
"Wszystkie ręce na pokład"
- powiedział emerytowany generał Mark Schwartz, który kierował Dowództwem Operacji Specjalnych USA w Europie (SOCEUR) w czasie prac nad doktryną ROC.
CNN podkreśla, że Rosja ma przewagę liczby uzbrojenia i żołnierzy, a Kremlowi wydawało się, że będzie w stanie opanować większość Ukrainy w ciągu kilku tygodni, czy nawet kilku dni. Mimo to Ukraina stawiła opór i broni się przed agresorem. - powiedział Schwartz.
- - ocenił emerytowany pułkownik Kevin Stringer, który kierował zespołem opracowującym tę doktrynę. Ataki zaskoczyły Rosjan, ponieważ cele były poza zasięgiem broni oficjalnie przekazanej Ukrainie przez Zachód.
- – powiedział Stringer.
Czego dodać do baku, jak użyć koktajlu Mołotowa?
Już na początku inwazji ukraiński rząd stworzył stronę internetową, wyjaśniającą różne sposoby stawiania oporu najeźdźcom. Są wśród nich metody, które nie zakładają użycia przemocy, takie jak bojkotowanie wydarzeń publicznych, strajki pracownicze, a nawet używanie humoru, by utrudnić władzom okupacyjnym zarządzanie i przypominać Ukraińcom o prawie do suwerenności. Opisano też posługiwanie się koktajlami Mołotowa, wzniecanie pożarów i dodawanie środków chemicznych do baków, by unieszkodliwić pojazdy wroga.
Według CNN opracowana przez USA koncepcja służy podniesieniu odporności danego kraju i planowania działań oporu, określanego jako wysiłki całego państwa na rzecz przywrócenia suwerenności nad okupowanymi przez wroga terytoriami. Plany nie są jednakowe dla wszystkich krajów, lecz dostosowane są do warunków demograficznych czy terenowych danego państwa.
- - przekazała rzeczniczka Dowództwa Operacji Specjalnych USA w Europie Nicole Kirschmann. Inny amerykański urzędnik powiedział CNN, zastrzegając anonimowość, że szczególne zainteresowanie doktryną widać w krajach bałtyckich.