"Wznawiany i zawieszany konflikt między Rosją a Ukrainą może trwać 50-80 lat, a perspektywy stabilności pojawić się mogą nie wraz z następcą Władimira Putina, lecz z jeszcze kolejnym przywódcą" - uważa prof. Michael Clarke, były dyrektor think tanku Royal United Services Institute (RUSI).
- powiedział w stacji Sky News Clarke, zapytany, jak długo może potrwać obecna wojna.
mówił, dodając, że byłoby to wielkie zwycięstwo dla Ukrainy oraz ogromna przegrana i upokorzenie dla Putina.
Jego zdaniem, rosyjski prezydent będzie miał szczęście, jeśli zdoła przetrwać 18 miesięcy konfliktu, biorąc pod uwagę, że do tego czasu liczba zabitych Rosjan może sięgnąć 200 tys., a gospodarka z wyjątkiem sektora energetycznego będzie w długoterminowej zapaści.
Następca Putina? "Nie będzie miłym człowiekiem"
Zaznaczył, że nie należy się spodziewać, by odejście Putina wiele zmieniło. - ocenił.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|