Zdaniem gen. Mieczysława Bieńka poniedziałkowy zmasowany atak rakietowy Rosji to reakcja na ostatnie zwycięstwa Ukrainy, szczególnie na sobotnie wysadzenia mostu krymskiego.
Wściekłość bez jasnego celu
- mówił na antenie TOK FM generał w stanie spoczynku i były zastępca Dowódcy Strategicznego NATO.
Według Bieńka armia Putina ma mocno ograniczone zarówno planowanie, jak i możliwości niszczenia celów. - pytał retorycznie wojskowy.
Zamiast tego, jak dopowiedział, mszczą się atakami terrorystycznymi na ludności cywilnej. - - dodał generał.
Rakiety używane przez Rosjan
- zauważył gen. Bieniek. Chodzi o Iskandery, pociski wystrzeliwane z samolotów, rakiety powietrze-powietrze, "np. S-300, które przygotowali do strzelania do celów naziemnych".
Zdaniem Bieńka Rosjanom chodzi o "sianie terroru. Chodzi też o złamanie woli walki, pokazanie społeczności ukraińskiej: ".
Generał uważa jednak, że to tylko wzbudzi w społeczeństwie ukraińskim jeszcze większą chęć odwetu i wolę oporu. - - spostrzegł.
Dymisje generałów
Według byłego zastępcy Dowódcy Strategicznego NATO na Kremlu jest już bardzo nerwowo. - skomentował gen. Bieniek.
Zwrócił też uwagę na pogłoski o dymisjach generała Gierasimowa i ministra obrony Szojgu. - dodał.
Groźby nuklearne
Gen. Bieniek wątpi, że Putin sięgnie po broń jądrową. - zauważył gen. Bieniek.
- podsumował.