Według norweskiego wywiadu E-tjenesten, służb specjalnych PST oraz Agencji Bezpieczeństwa Narodowego NSM Rosja po inwazji na Ukrainę stała się krajem "niebezpiecznym" oraz "niestabilnym".
"Rosyjska doktryna wojenna"
Zdaniem wiceszefa wywiadu Larsa Nordruma "rosyjska doktryna wojenna polega na szybkim ataku mającym na celu wyeliminowanie władz oraz zniszczenie infrastruktury krytycznej". W przypadku Norwegii celem mogą być dostawy energii - podkreślił Nordrum.
W ubiegłym roku po wstrzymaniu dostaw gazu przez Rosję, Norwegia stała się głównym dostawcą tego surowca do Europy. Jednocześnie w ocenie służb ryzyko wojny NATO, a więc i Norwegii, z Rosją jest "niskie", a na Półwyspie Kolskim znajduje się obecnie ok. 20 proc. rosyjskich sił lądowych, 80 proc. trafiło na Ukrainę, z czego połowa uległa zniszczeniu.
Presja ze strony Rosji
Jak zauważa Nordrum, w regionie północnej Europy "wraz z wejściem Szwecji i Finlandii do NATO można spodziewać się presji ze strony Rosji".
Wśród innych zagrożeń, obok działalności szpiegowskiej Rosji, wskazano presję ze strony Chin, a także ryzyko wystąpienia zamachu terrorystycznego, którego sprawcami mogą być jednostki z kręgów ekstremistycznych skrajnie prawicowych lub islamistycznych.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.