Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiny oskarżają "niewidzialną rękę" o podsycanie konfliktu na Ukrainie

7 marca 2023, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Qin Gang
Qin Gang/PAP/EPA
"Wydaje się, że kryzys ukraiński jest napędzany przez niewidzialną rękę, która zabiega o przedłużenie i eskalację konfliktu" – oświadczył we wtorek szef chińskiego MSZ Qin Gang. Zaprzeczył przy tym, że Chiny dostarczają broń Rosji i sprzeciwił się polityce sankcji.

Ta niewidzialna ręka podkopuje wysiłki na rzecz negocjacji pokojowych i wykorzystuje kryzys ukraiński do realizacji pewnych geopolitycznych zamiarów – ocenił Qin na konferencji prasowej w kuluarach sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) w Pekinie.

Konflikt, sankcje i presja nie rozwiążą problemu (…) Proces rozmów pokojowych powinien się rozpocząć tak szybko, jak to możliwe, a uzasadnione obawy o bezpieczeństwo wszystkich stron powinny być uszanowane – powiedział chiński minister.

Qin nie powiedział wprost, kto jego zdaniem jest za sytuację wokół Ukrainy odpowiedzialny. Chińska dyplomacja oskarżała wcześniej USA i ich sojuszników o podsycanie konfliktu poprzez dostawy broni dla Ukrainy. Pekin poparł także żądania Moskwy wobec NATO.

Chiny i Rosja dają dobry przykład relacji międzynarodowych, które są niekonfrontacyjne, nie są wymierzone w kraje trzecie i nie stanowią dla nich zagrożenia – oświadczył szef chińskiego MSZ.

Chiny nie są stroną kryzysu i nie dostarczały broni do żadnej ze stron konfliktu. Jaka jest więc podstawa do obwiniania, sankcji i gróźb przeciwko Chinom? Nigdy tego nie zaakceptujemy – podkreślił Qin.

USA przestrzega Chiny

Wcześniej władze USA informowały, że ich zdaniem Chiny rozważają dostawy broni i amunicji do Rosji. Waszyngton stanowczo przestrzegał Pekin przed takim krokiem, grożąc poważnymi konsekwencjami.

Na konferencji prasowej Qin powtórzył również opublikowane pod koniec lutego „stanowisko Chin w sprawie politycznego rozwiązania kryzysu ukraińskiego”. Jego podstawą jest promowanie rozmów pokojowych – zaznaczył.

Komunistyczne władze ChRL nie potępiły rosyjskiej agresji i wzbraniają się przed nazywaniem jej inwazją. W oficjalnych chińskich komunikatach mowa jest najczęściej o "kryzysie” albo "kwestii ukraińskiej”. Państwowe chińskie media promują natomiast propagandową narrację Kremla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj