Pekińska dyplomacja cieszy się z „odwojowania” Hondurasu, ale nie przebiera w słowach, komentując wojaż tajwańskiej liderki i jego potencjalne efekty. Oba kraje odnoszą dyplomatyczne sukcesy i ponoszą porażki, od których w dużym stopniu zależy przyszłość świata.
Minister spraw zagranicznych Hondurasu Eduardo Enrique Reina udał się do Pekinu na polecenie prezydent Xiomary Castro, aby „promować ustanowienie stosunków dyplomatycznych” swego kraju z Chińską Republiką Ludową. Automatycznie oznaczałoby to zerwanie dotychczasowych relacji z Tajwanem.
Tymczasem w Tajpej trwają ostatnie przygotowania do wielkiej podróży prezydent wyspiarskiej Republiki Chińskiej, pani Tsai Ing-wen. Ma ona odwiedzić swych dyplomatycznych sojuszników w Ameryce Łacińskiej, na Karaibach i Pacyfiku, zahaczając po drodze o Stany Zjednoczone.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|