Antyrządowa partyzantka Tamilskich Tygrysów zapowiedziała wczoraj jednostronne zawieszenie broni na Sri Lance. "To żart" - odpowiadają władze i żądają, by separatyści, walczący o oderwanie północno-wschodniej części wyspy, ostatecznie złożyli broń.
Pod ich kontrolą pozostał jedynie skrawek 12 km kwadratowych, gdzie zaciekle się bronią. To efekt trwającej od dwóch lat ofensywy rządowej, która jest bliska ostatecznego pokonania potężnych niegdyś tamilskich bojowników.
Islamscy rebelianci z organizacji Tygrysy - Wyzwoliciele Tamilskiego Ilamu, nazywani w skrócie Tamilskimi Tygrysami, mają na sumieniu m.in. w 1991 i rozliczne zamachy bombowe.
Rzecznik Tamilskich Tygrysów uzasadniał ofertę zawieszenia broni na kontrolowanym przez nich terytorium, gdzie żyje ok. 50 tysięcy osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|