Dziennik Gazeta Prawana logo

Berlusconi chwali mądrość Kadafiego

11 czerwca 2009, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Z otwartymi ramionami na czerwonym dywanie czekał na niego premier Silvio Berlusconi. Przybył z 200-osobową świtą i...rozbił beduiński namiot w ogrodach pięknej rzymskiej willi, gdzie został zakwaterowany. Przywódca Libii Muammar Kadafi zaprezentował się we Włoszech jak gwiazda.

Kiedy ubrany w pełny mundur wojskowy i ciemne okulary przywódca Libii schodził z pokładu samolotu na płytę rzymskiego lotniska Cimino, oczekujący go na czerwonym dywanie Po chwili obaj panowie wymienili serdeczne uściski. Później okazało się, że niewiele brakowało, by "przyjacielska" ceremonia w ogóle się nie odbyła.

>>>Były terrorysta będzie rządził całą Afryką

Już w trakcie lotu do Włoch libijski władca dowiedział się, że że premier Berlusconi nie powita go na lotnisku. Natychmiast - ujawnił w czwartek włoski dziennik "La Repubblica". Berlusconi, któremu nie w smak był kolejny w ostatnich tygodniach skandal, ugiął się i błyskawicznie pojechał przygotować przywódcy byłej włoskiej kolonii prawdziwie

Nagroda za pokorę przyszła szybko. Tylko - oświadczył na wspólnej konferencji prasowej Kadafi. "Włochy są jedynym krajem z kolonialną przeszłością , któremu nie możemy niczego wypomnieć" - dodał pułkownik, który okalającym rzymską willę przydzieloną mu na czas gościny w Wiecznym Mieście

>>>Tajne zdjęcia premiera z modelkami topless

Afiszujący się ze swoim przywiązaniem do tradycji pułkownik zabiera go w każdą podróż. Ale ta była szczególna. Po raz pierwszy od 1969 roku, kiedy zdobył władzę, libijski przywódca odwiedził Włochy. Stosunki między oboma krajami, naznaczone w początkach XX wieku, były bardzo napięte. Dopiero ostatnia dekada przyniosła przełom.

Dziś Muammar Kadafi wypowiada się o Silvio Berlusconim z ogromnym uznaniem. Włoski premier przed rokiem zawarł z Libią porozumienie o przyjaźni i współpracy. - "z determinacją i odwagą podjął historyczną decyzję, by poprosić naród libijski o przebaczenie za szkody, wywołane przez kolonializm i im zadośćuczynić".

>>>Kadafi broni somalijskich piratów

Berlusconi nie pozostał dłużny Libijczykowi. "Zbieram owoce 15 lat pracy" - chwalił się włoski premier, podkreślając Kadafiego, z którym, jak stwierdził,

Ale Kadafi nie byłby sobą, gdyby nie wywołał przynajmniej . Gdy wysiadał z samolotu w Rzymie, do munduru miał przyczepione zdjęcie libijskiego bohatera narodowego Al Muktara, który wsławił się walką z włoskimi okupantami. - odparł na pytania dziennikarzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj