Chińscy robotnicy z huty w Tonghua na północnym wschodzie kraju zlinczowali swojego nowego dyrektora. Stało się to po spotkaniu, na którym kierownik zapowiedział zwolnienia i restrukturyzację zakładu.
". Stanął przez kilkoma tysiącami ludzi i powiedział im, że większość zostanie zwolniona w ciagu kilku dni" - relacjonował zajście w rozmowie z AFP jeden z pracowników fabryki. Miała to być część planu połączenie dwóch prywatnych stalowni.
. Nie pomogła interwencja policji, a ambulans z lekarzami nie został nawet dopuszczony na teren fabryki.
. "Chcemy powstrzymać eskalację zamieszek" - ogłosiły władze prowincji Jilin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane